Rozgrywki nabierają tempa i coraz bliżej rozstrzygnięć w sezonie zasadniczym, do którego końca pozostało sześć serii meczów. Później nastąpi podział na dwie grupy i następnych siedem kolejek, po których nastąpią końcowe rozstrzygnięcia.

Reklama

Coraz pewniej w fotelu lidera czuje się Legia. Dwa ostatnie spotkania na własnym stadionie przyniosły stołecznej drużynie komplet punktów, a sobotnie zwycięstwo nad Cracovią (2:1) pozwoliło jej odskoczyć od drugich w tabeli "Pasów" na sześć punktów. Ponieważ w 24. serii przegrały też zajmujące kolejne lokaty Pogoń i Śląsk, to zespół trenera Aleksandara Vukovica zaczyna mieć coraz bardziej komfortową sytuację.

Humory legionistom i ich kibicom w środę postara się popsuć Lechia, która po zimowej przebudowie kadry zaczyna łapać właściwy rytm, o czym może świadczyć niedzielna wygrana w Kielcach (2:1).

Gdańszczanie przed własną publicznością wygrali jedyną w tym roku potyczkę (z Piastem 1:0), ale na pokonanie Legii czekają od 11 maja 2016. Z czterech następnych wizyt na Stadionie Energa warszawianie wywieźli remis i trzy komplety punktów, a po 3:1 w kwietniu ubiegłego roku wydawało się, że są na najlepszej drodze do mistrzostwa kraju, ale nieudana końcówka sezonu zniweczyła te plany.

Choć trener biało-zielonych Piotr Stokowiec odważnie stawia na młodzież, to wyniki zespołu nadal w dużym stopniu uzależnione są od dyspozycji 34-letniego bramkarza Dusana Kuciaka, który w latach 2011-16 reprezentował barwy Legii, oraz rok starszego napastnika Flavio Paixao. Portugalczyk wiosną zdobył już cztery gole, a łącznie z 75 trafieniami jest najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii ekstraklasy.

Lechia jest obecnie szósta w tabeli, a 37 pkt ma także siódmy Piast. Gdańszczanom równie blisko - po pięć punktów - do wicelidera Cracovii jak do... dolnej połowy tabeli, którą otwierają KGHM Zagłębie i Raków po 32.

Myśli o czołowej ósemce nie porzucono nie tylko w Lubinie i Częstochowie, ale też w tej części Krakowa, która kibicuje Wiśle. "Biała Gwiazda", która jesienią odnotowała mało chwalebną serię 10 porażek i była na dnie tabeli, po pięciu kolejnych wygranych oraz remisie z Wisłą Płock (2:2) wydostała się ze strefy spadkowej i patrzy odważnie w górę tabeli.

Wiślakom kilku sekund zabrakło, by cieszyć się z szóstego z rzędu zwycięstwa, ale i tak są - obok Legii - najlepsi na wiosnę. We wtorek wszystkie statystyki idą na bok, bo - zgodnie z frazesem - "derby rządzą się swoimi prawami".

A w Krakowie do "Świętej Wojny" dojdzie już po raz 199. Pierwsza odbyła się 20 września 1908 roku. Kolejnych 197 przyniosło 89 zwycięstw Wisły, 64 Cracovii oraz 44 remisy.

W poprzednich dwóch sezonach derby padały łupem wiślaków, ale jesienią przy Reymonta triumfowali goście 1:0 po trafieniu Sergiu Hanki. Rumun z ośmioma golami jest najlepszym strzelcem "Pasów". Tyle samo bramek w tym sezonie zdobył dla ekipy z drugiej stroni Błoni Paweł Brożek, ale wiosną nie pojawił się jeszcze na boisku.

Słabością Cracovii są wyjazdy, z których przywiozła tylko 14 z 42 punktów. Przy Kałuży zespół trenera Michała Probierza kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa (uzbierało się ich 9), a ostatnim, który tam nie przegrał, był 6 października Górnik Zabrze (1:1).

W kontekście walki o czołową ósemkę ważne spotkanie odbędzie się w Płocku, gdzie ósma Wisła - jeden z czterech zespołów bez wygranej na wiosnę - podejmie 10. Raków, który ma tylko punkt mniej.

Na pierwszy w tym roku sukces czekają też w Łodzi, Kielcach i Białymstoku. Ostatni ŁKS zagra w środę na własnym stadionie z "Miedziowymi" z Lubina, Koronę, która również jest w strefie spadkowej, czeka trudny wyjazd do Wrocławia i potyczka ze Śląskiem, a Jagiellonia w Szczecinie zmierzy się z Pogonią, która choć jest wysoko w tabeli, to od trzech kolejek nie sięgnęła po komplet punktów.

Program 25. kolejki:
3 marca, wtorek
Lech Poznań - Górnik Zabrze (godz. 18.00)
Wisła Płock - Raków Częstochowa (18.00)
Cracovia Kraków - Wisła Kraków (20.30)
Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok (20.30)
4 marca, środa:
ŁKS Łódź - KGHM Zagłębie Lubin (18.00)
Śląsk Wrocław - Korona Kielce (18.00)
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa (20.30)
Piast Gliwice - Arka Gdynia (20.30)









Reklama