Ze względów bezpieczeństwa ligowe mecze po wznowieniu rozgrywek będą odbywały się bez udziału publiczności. Szefowie ŁKS nie chcą jednak, by ich najwierniejsi sympatycy opuścili na dobre swój zespół w czasie zbliżających się spotkań i zamierzają wypełnić trybunę na stadionie w Łodzi dużych rozmiarów tekturowymi makietami ze zdjęciami kibiców.

Reklama

To pomysł, który wcześniej wykorzystała na swoim stadionie występująca w Bundeslidze Borussia Moenchengladbach.

Nasi kibice już wiele razy udowodnili, że są z nami na dobre i na złe. Akcją "12 zawodnik" chcieliśmy uhonorować za to naszych sympatyków i chociaż w ten symboliczny sposób umożliwić im obecność na trybunach w końcówce sezonu. Nie ma smutniejszego widoku na meczu niż widok pustych krzesełek, więc liczymy, iż fani przyłączą się do tej inicjatywy i podczas spotkań widownia wypełni się awatarami, które po ustaniu epidemii wszyscy chętni będą mogli zabrać sobie na pamiątkę do domu – powiedział rzecznik prasowy ŁKS Bartosz Król.

Fani beniaminka będą mogli wykupić swojego awatara w cenie 70 zł (dla posiadaczy karnetów) i 100 zł (dla kibiców bez karnetu), a następnie wysłać zdjęcie, które ma pojawić się na makiecie. Pierwsi kibice pojawią się na trybunie przy al. Unii już na pierwszym meczu z Górnikiem Zabrze i zostaną na wszystkich kolejnych spotkaniach, aż do zakończenia bieżącego sezonu.

Rozgrywki ekstraklasy przerwano w połowie marca z powodu zagrożenia rozprzestrzeniania się koronawirusa. Liga zostanie wznowiona 29 maja. Do rozegrania pozostało 11 kolejek.

ŁKS z 20 punktami zajmuje ostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy. Do przedostatniej Arki Gdynia traci pięć punktów oraz 11 do pierwszej pozycji gwarantującej pozostanie w elicie. W pierwszym spotkaniu po powrocie łodzianie podejmą 30 maja Górnika Zabrze.