Cracovia zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli i do trzeciego Lecha Poznań traci pięć punktów. Szanse na wywalczenie miejsca na podium są więc małe, ale "Pasy" prawo gry w kwalifikacjach Ligi Europy mogą zapewnić sobie zdobywając Puchar Polski. Ta droga wydaje się w tej chwili nieco łatwiejsza, bo Legię będą gościć we wtorek na własnym stadionie. Stąd pojawiły się sugestie, że trener Probierz może w Gdańsku dać odpocząć kilku kluczowym zawodnikom, aby nie tracili sił.

Reklama

Robiliśmy już w niektórych spotkaniach rotacje składu, analizowaliśmy, jak to wszystko wychodziło. Chcemy walczyć w ekstraklasie i Pucharze Polski. Nie będzie na pewno tak, że jakiś mecz zamierzamy odpuścić. Nie można liczyć, że wszystko będzie zależało od wyniku jednego spotkania. Na razie myślimy tylko o starciu z Lechią. Zdobycie takiego trofeum jak Puchar Polski jest na pewno ważne, bo to na trwałe zapisuje się w historii, ale wywalczenie medalu w ekstraklasie też jest istotne. Będziemy walczyć o jedno i drugie – zapewnił szkoleniowiec Cracovii.

Lechia to zespół, który wydaje się wymarzonym rywalem dla "Pasów". W tym sezonie krakowianie wygrali dwa starcia z ekipą Piotra Stokowca – jesienią u siebie 1:0, a 9 czerwca w Gdańsku 3:1. Mimo to Probierz nie uważa, że jest to rywal, który wyjątkowo "leży" jego drużynie.

Każdy wie, że nasza liga jest nieprzewidywalna, musimy być do tego meczu dobrze przygotowani, przede wszystkim mentalnie. Na pewno Lechia coś zmieni, bo po poprzednim spotkaniu trener Stokowiec przyznał, że chciał, aby drużyna zagrała wtedy inaczej. Musimy być gotowi na różne warianty – przestrzegł.

W poniedziałkowym, wygranym 2:1 spotkaniu z Pogonią Szczecin, w bramce Cracovii Michala Peskovica zastąpił Lukas Hrosso, który do tej pory pojawiał się tylko w meczach Pucharu Polski. Słowak nie popisał się interweniując po strzale Ricardo Nunesa, który zdobył honorowego gola. Mimo to Probierz nie krytykował swojego podopiecznego.

Wszedł do bramki i wygraliśmy mecz, oprócz błędu w ostatniej minucie radził sobie bardzo dobrze – ocenił.

Sobotnie spotkanie w Gdańsku rozpocznie się o godz. 20. Lechia, która także awansowała do półfinału Pucharu Polski, gdzie zmierzy się z Lechem Poznań, zajmuje piąte miejsce w tabeli z dorobkiem 52 punktów.