Pochodzący z Bilbao 36-letni obecnie zawodnik był w ostatnich latach najlepszym snajperem zespołu trenera Marcina Brosza.

Reklama

Jego umowa wygasała z końcem bieżących rozgrywek, negocjacje z Górnikiem trwały długo, ostatecznie nie udało się osiągnąć porozumienia.

„To były najlepsze lata w mojej karierze. Przychodząc tu nie oczekiwałem tego. Co mogę powiedzieć? Dziękuję wszystkim ludziom w klubie, bo bez nich moja historia tutaj byłaby dużo gorsza. Próbowałem pomóc drużynie na boisku. Od soboty będę jej kibicował” – powiedział po polsku Angulo podczas piątkowego spotkania z dziennikarzami.

Dodał, że ma już kilka propozycji z innych klubów, zamierza wyjechać zagranicę. W sobotę wystąpi w barwach Górnika po raz ostatni, w meczu z Zagłębiem Lubin.

„To napastnik absolutny, wybitny. Początki nie były łatwe, słyszeliśmy od kibiców pytania, po co ściągamy 32-letniego napastnika. Do negocjacji już nie wracajmy. W sobotę będą emocje, wzruszenie. Na pewno to jeszcze nie koniec jego kariery. Nie każdy może tak powiedzieć w wieku 36 lat” – komplementował zawodnika prezes Górnika Dariusz Czernik.

Żegnają się z Górnikiem także pomocnicy Szymon Matuszek, David Kopacz i Kamil Zapolnik.

„Coś się kończy i coś się zaczyna. To był dla mnie superczas. Czuło się tu rodzinne ciepło. Teraz trzeba podjąć kolejne wyzwania. Najpierw chcę trochę odpocząć po tym psychicznie wyczerpującym sezonie” – stwierdził Matuszek, który w Górniku przeżył w ciągu czterech lat spadek, awans i grę w eliminacjach Ligi Europy.