Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsza połowa do zapomnienia. W Lubinie emocje i gole tylko po przerwie

20 września 2020, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz KGHM Zagłębie Lubin Jewgienij Baszkirow (L) i Sergiu Hanca (P) z Cracovii podczas meczu Ekstraklasy
<p>Piłkarz KGHM Zagłębie Lubin Jewgienij Baszkirow (L) i Sergiu Hanca (P) z Cracovii podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Wszystko co najlepsze w Lubinie wydarzyło się w drugiej połowie. Cracovia pierwsza zdobyła gola, ale z prowadzenia cieszyła się niespełna 20 minut i spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem.

Pierwsza połowa nie przyniosła wielu emocji. Po kwadransie gry, kiedy oba zespoły grały bardzo ostrożnie, spotkanie się ożywiło, coś zaczęło się dziać pod jedną i drugą bramką, ale dogodnych sytuacji nadal brakowało. Optyczną przewagę miało Zagłębie, ale nie przekładało się to na większą liczbę okazji bramkowych. Najbliższy trafienia dla lubinian do przerwy był bardzo aktywny Sasa Zivec, a ze strony gości groźnie głową strzelał Pelle van Amersfoort.

Po przerwie już pierwsza akcja przyniosła gola. Po rzucie z autu piłka trafiła do Marcosa Alvareza, a ten spod końcowej linii idealnie dograł na głowę Rivaldinho i było 1:0 dla gości.

Bramka wyraźnie ożywiła spotkanie. Zagłębie śmielej ruszyło do ataku, zaczęło grać szybciej, agresywniej a Cracovia szukała okazji na kolejne trafienie przede wszystkim w kontratakach.

Już kilka minut po golu dla Cracovii mogło być 1:1. Damjan Bohar, dla którego niedzielny mecz najprawdopodobniej był pożegnalnym z Zagłębiem, zdecydował się na strzał zza pola karnego i gości uratował słupek. Zaraz po wejściu na boisko mógł trafić do siatki Patryk Szysz, ale Karol Niemczycki zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką.

Po tej sytuacji nastąpiła przerwa w grze, bo kibice gospodarzy odpalili race i wrzucili na boisko serpentyny. Po wznowieniu meczu Filip Starzyński dośrodkował z rzutu rożnego, Lorenco Simic uprzedził rywali i było 1:1.

Kilkadziesiąt sekund później Cracovia mogła ponownie prowadzić. Po szybkie akcji strzelał van Amersfoort i po rykoszecie piłka trafiła w poprzeczkę.

Do końca meczu obie ekipy miały po jeszcze jednej okazji. Groźnie strzelał Starzyński i Niemczycki tylko wzrokiem odprowadził piłkę nad poprzeczkę. W odpowiedzi po świetnym dośrodkowaniu z kilku metrów uderzył Milan Dimun, lecz nie trafił do siatki. I na tym emocje w Lubinie się zakończyły.

KGHM Zagłębie Lubin – Cracovia Kraków 1:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Rivaldinho (48-głową), 1:1 Lorenco Simic (67-głową)
Żółta kartka – KGHM Zagłębie Lubin: Lubomir Guldan, Sasa Balic; Cracovia Kraków: Ivan Fiolic
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 4 500
KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Kacper Chodyna, Lorenco Simic, Lubomir Guldan, Sasa Balic - Damjan Bohar (90+1. Mateusz Bartolewski), Łukasz Poręba (62. Patryk Szysz), Jewgienij Baszkirow, Filip Starzyński, Sasa Zivec – Rok Sirk (62. Samuel Mraz)
Cracovia Kraków: Karol Niemczycki - Cornel Rapa, Matej Rodin, Dawid Szymonowicz, Diego Ferraresso - Sergiu Hanca, Florian Loshaj (87. Thiago), Pelle van Amersfoort, Marcos Alvarez (68. Milan Dimun), Tomas Vestenicky (68. Ivan Fiolic) – Rivaldinho (68. Filip Piszczek)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj