Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia i Cracovia zagrają o Superpuchar. Dwa miesiące po planowanym terminie

8 października 2020, 12:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Kapustka
<p>Bartosz Kapustka</p>/shutterstock
Dwa miesiące po planowanym terminie, tj. w piątek 9 października odbędzie się mecz Legii Warszawa z Cracovią o piłkarski Superpuchar Polski. Spotkanie rozegrane zostanie, o godz. 20.15, na stołecznym stadionie przy ul. Łazienkowskiej.

Pierwotnie do spotkania miało dojść 9 sierpnia, zaledwie trzy tygodnie po zakończeniu – przedłużonej z powodu pandemii - rywalizacji w ekstraklasie. Jednak w przeddzień zostało odwołane przez PZPN, a powodem zakażenie koronawirusem osoby ze sztabu Legii.

W poprzednim sezonie warszawski zespół – po rocznej przerwie – wywalczył tytuł mistrzowski, zaś Cracovia pierwszy raz w 114-letniej historii klubu zdobyła Puchar Polski.

Mimo napiętego kalendarza udało się znaleźć nowy termin – 9 października, między meczami reprezentacji. Oba kluby nie zagrają w najmocniejszych składach, z Legii do „dorosłej” kadry Jerzego Brzęczka powołany został m.in. Michał Karbownik, a z Cracovii Karol Niemczycki – do młodzieżówki. W U-21 są także np. Bartosz Slisz i Maciej Rosołek z Legii.

Co ciekawe, selekcjonerem młodzieżowej drużyny narodowej jest Czesław Michniewicz, który niedawno objął również Legię. W piątek młodzi kadrowicze grają w eliminacjach Euro z Serbią w Gornji Milanovac, dlatego w Warszawie Michniewicza wyjątkowo zastąpią Marek Saganowski i Przemysław Małecki.

Przez dwa miesiące, tzn. od pierwszej daty Superpucharu, znacznie więcej zmian nastąpiło w Legii. Poza zwolnieniem trenera Aleksandara Vukovica, stołeczny zespół odpadł z kwalifikacji zarówno Ligi Mistrzów, jak i Ligi Europy. W tabeli ekstraklasy legioniści zajmują dziewiąte miejsce, u siebie przegrali obydwa spotkania, zaś na wyjeździe dwa wygrali.

Cracovia też rywalizowała w el. LE, ale nie przebrnęła pierwszej rundy, przegrywając z Malmoe FF 0:2. W krajowej lidze „Pasy” są przedostatnie, a to dlatego, że ukarano je odjęciem pięciu punktów za przewinienie korupcji. Na boisku krakowianie wywalczyli siedem „oczek”, co dałoby im pozycję w środku stawki, a w tej sytuacji wyprzedzają tylko innego pucharowicza, mistrza Polski z 2019 roku Piasta Gliwice.

Trener Michał Probierze cieszy się niezmiennym zaufaniem ze strony prezesa i właściciela klubu prof. Janusza Filipiaka. Niedawno szkoleniowiec przedłużył kontrakt do 30 czerwca 2023 roku. Ponadto pełni funkcję wiceprezesa ds. sportowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj