Badania na obecność SARS-CoV-2 wykonano w Lechii w ostatni czwartek po powrocie z Krakowa, gdzie biało-zieloni pokonali Wisłę 3:1 oraz w tę środę.

Reklama

Zakażona jest praktycznie połowa zawodników pierwszego zespołu. W tej grupie znajdują się m. in. powołani na zgrupowania swoich reprezentacji Słowak Dusan Kuciak, Łotysz Kristers Tobers oraz grający w młodzieżówce Karol Fila. Obecnie pozytywny wynik ma już 13 piłkarzy oraz siedmiu pracowników klubu i członków sztabu. Na szczęście w większości przypadków przechodzimy chorobę łagodnie. Cieszy też ozdrowienie graczy, którzy wcześniej byli zakażeni, w tym Jaroslava Mihalika. Słowak został też powołany na najbliższe zgrupowanie swojej reprezentacji – poinformował rzecznik prasowy Lechii Arkadiusz Bruliński.

Oficjalnie w gdańskim zespole ozdrowiało dwóch zawodników, a w piątek to grono powiększy jeszcze jeden piłkarz, który tego dnia kończy kwarantannę.

Wszystkie zainfekowane osoby pozostają w samoizolacji, a treningi odbywają się indywidualnie.

Z względu na potwierdzone przypadki SARS-CoV-2 przełożone zostały dwa spotkania biało-zielonych. Zaplanowany na najbliższą sobotę ligowy mecz w Gdańsku ze Śląskiem Wrocław powinien się odbyć w piątek 20 listopada.

Z kolei w sobotę 31 października podopieczni trenera Piotra Stokowca mieli w 1/16 finału Pucharu Polski zmierzyć się w Grudziądzu z drugoligową Olimpią. Do tej konfrontacji dojdzie najprawdopodobniej we wtorek 17 listopada.

Pierwszy przypadek koronawirusa stwierdzono w Lechii na początku sierpnia, przed inauguracją rozgrywek podczas zgrupowania w Kępie niedaleko Płońska (mazowieckie). Zainfekowany obcokrajowiec, później okazało się, że był to Brazylijczyk Conrado, nie miał żadnych objawów, ale gdańszczanie przerwali obóz i wrócili do domu.

Z kolei 10 października poinformowano, że podczas zgrupowania reprezentacji Słowacji pozytywny wynik testu na obecność SARS-CoV-2 miał Mihalik. Od tego momentu 26-letni skrzydłowy przebywał w swoim kraju i nie rozegrał żadnego spotkania.