Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Podbeskidzie grało, zwyciężył Śląsk

28 listopada 2020, 19:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radość zawodników Śląska Wrocław ze zdobytej bramki
<p>Radość zawodników Śląska Wrocław ze zdobytej bramki</p>/PAP
Po czterech porażkach z rzędu w ekstraklasie piłkarze Śląska Wrocław przełamali się  i zwyciężyli na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:0. To "Górale" mieli jednak optyczną przewagę przez większą część spotkania, ale nie potrafili tego przełożyć na gole.

Mecz zaczął się od fatalnego błędu obrońców gospodarzy, którzy próbowali rozegrać piłkę, ale czynili to tak fatalnie, że przejął ją Erik Exposito. Hiszpan popędził w pole karne, dograł do nadbiegającego Roberta Picha, a ten z sześciu metrów trafił do siatki. Był to jedyny celny strzał Śląska w pierwszej połowie i jedyna bramkowa sytuacja. Kolejne minuty należały do Podbeskidzia, które wysoko podchodziło pressingiem i nie pozwalało rywalom na rozgrywania akcji. Śląsk pod naporem wykopywał piłkę z własnej połowy, a ta zaraz wracała, bo gospodarze cały czas nacierali.

Świetną sytuację na doprowadzenie do remisu miał Maksymilian Sitek, który dobijał uderzenie Łukasza Sierpiny, ale trafił w trybuny. Kilka chwil później wrocławian uratowała poprzeczka po strzale bardzo aktywnego Sierpiny, a po główce Michała Rzuchowskiego, który uprzedził Matusa Putnockiego, piłka minęła bramkę.

Zaraz na początku drugiej połowy Śląsk stworzył drugą sytuację bramkową w tym spotkaniu. Po rzucie wolnym piłka w polu karnym trafiła do Picha, ale Michal Peskovic nie dał się zaskoczyć sprytnym strzałem Słowaka. W odpowiedzi chwilę później Karol Danielak po indywidualnej akcji wpadł w pole karne i huknął z całej siły wprost w bramkarza rywali. Później przez długie minuty wielu emocji na boisku nie było. Podbeskidzie miało przewagę, było przy piłce, a Śląsk rozbijał ataki i posyłał długie podania do osamotnionego Exposito.

Tak było do 66 minuty. Wtedy Śląsk wyprowadził jedną z nielicznych akcji, do odbitej przed pole karne piłki dopadł Marcel Zylla i precyzyjnym, technicznym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Młodzieżowiec wrocławskiego zespołu trzy minuty wcześniej pojawił się na boisku. Od tej chwili Podbeskidzie praktycznie przestało grać i kontrolę nad spotkaniem przejął Śląsk. Wrocławianie, zadowoleni z dwubramkowego prowadzenia nie dążyli specjalnie do strzelania goli, a nadal koncentrowali się głównie na tym, aby nic nie stracić. Ponieważ gospodarze wyraźnie stracili już wiarę choćby na remis, do końca spotkania niewiele się działo na boisku.

Podbeskidzie Bielsko-Biała - Śląsk Wrocław 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Robert Pich (4), 0:2 Marcel Zylla (66).

Żółte kartki - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Marko Roginic, Ivan Martin. Śląsk Wrocław: Piotr Celeban, Marcel Zylla, Lubambo Musonda.

Sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Mecz bez udziału publiczności.

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Michal Peskovic - Karol Danielak, Aleksander Komor, Milan Rundic, Kacper Gach - Maksymilian Sitek (82. Konrad Gutowski), Gergo Kocsis (82. Ivan Martin), Mateusz Marzec (63. Desley Ubbink), Michał Rzuchowski (72. Tomasz Nowak), Łukasz Sierpina (72. Serhij Miakuszko) - Marko Roginic.

Śląsk Wrocław: Matus Putnocky – Lubambo Musonda, Piotr Celeban, Mark Tamas, Dino Stiglec - Bartłomiej Pawłowski (77. Waldemar Sobota), Krzysztof Mączyński (89. Rafał Makowski), Maciej Pałaszewski, Mateusz Praszelik (63. Marcel Zylla), Robert Pich (89. Patryk Janasik) – Erik Exposito (77. Fabian Piasecki).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj