Obecnie najwięcej śniegu jest na wschodzie i południu kraju. W najbliższej kolejce spotkania u siebie rozegrają m.in. Podbeskidzie Bielsko-Biała, Wisła Kraków, Stal Mielec i Górnik Zabrze, ale kluby zapewniają, ze atak zimy nie jest dla nich dużym problemem.
Spokój zachowują także przedstawiciele Ekstraklasy S.A., spółki prowadzającej rozgrywki najwyższej ligi.
- przyznał Marcin Stefański.
Dyrektor operacyjny Ekstraklasy S.A. dodał, że w razie konieczności przełożenia spotkań, gdyby doszło do jakiegoś wyjątkowego ataku zimy, spółka organizująca rozgrywki ma terminy rezerwowe.
- zapewnił.
Wcześniejsze niż zwykle rozpoczęcie "wiosennej" części rozgrywek wynika również z zagrożenia pandemią koronawirusa. Spółka prowadząca rozgrywki już dwa miesiące temu poinformowała, że rywalizacja zostanie wznowiona 29 stycznia. Dzięki temu, jak uzasadniono, można z wyprzedzeniem reagować na potencjalne przerwy spowodowane pandemią.
Dodano wówczas, że dzięki skróceniu przerwy zimowej zyskano dwa dodatkowe terminy, które będzie można wykorzystać w przypadku konieczności przełożenia meczów.