Dziennik Gazeta Prawana logo

Cracovia przerwała serię porażek, ale tylko zremisowała z "Góralami"

13 lutego 2021, 17:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pelle van Amersfoort Maksymilian Sitek
<p>Piłkarz Cracovii Pelle van Amersfoort (L) i Maksymilian Sitek (P) z Podbeskidzia</p>/PAP
Piłkarze Cracovii przerwali serię trzech kolejnych porażek, remisując 1:1 w meczu 17. kolejki ekstraklasy z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1.

Pomimo ujemnej temperatury i opadów śniegu murawa stadionu w Krakowie została nieźle przygotowana.

Goście wystąpili w tym meczu bez swojego najlepszego napastnika – Kamila Bilińskiego, który musiał pauzować za żółte kartki. Zastąpił go debiutujący w Podbeskidziu Peter Wilson. Liberyjczyk ostatnio reprezentował barwy Sheriffa Tiraspol. W jego poczynaniach widać było, że nie jest jeszcze zagrany z nowym zespołem.

Mimo to Podbeskidzie w pierwszej fazie meczu sprawiało nieco lepsze wrażenie. Efektem tego był gol strzelony przez Jakuba Horę. Czech wykorzystał znakomite podanie Michała Rzuchowskiego i w sytuacji sam na sam nie dał szans Karolowi Niemczyckiemu.

W 34. minucie Rzuchowski mógł podwyższyć prowadzenie, ale tym razem bramkarz Cracovii popisał się udaną interwencją.

Trener gospodarzy Michał Probierz jeszcze przed przerwą dokonał zmiany wprowadzając za Patryka Zauchę Thiago, a na lewą obronę przesunął Sergiu Hancę.

Wyrównanie po karnym

Cracovia zaczęła grać lepiej i stwarzać zagrożenie pod bramką Michala Peskovica. Wyrównujący gol był jednak efektem nieodpowiedzialnego zachowania Gergo Kocsisa. Węgier uderzył łokciem w twarz Dawida Szymonowicza i arbiter, po obejrzeniu zajścia na monitorze podyktował rzut karny. "Jedenastkę" pewnym strzałem wykorzystał Pelle van Amersfoort.

W 63. minucie Kocsis po raz kolejny się nie popisał. Za faul w środku boiska otrzymał drugą żółtą kartkę i goście musieli grać w dziesięciu.

Gospodarze nie potrafili wykorzystać tej liczebnej przewagi, a w 84. minucie siły się wyrównały, gdyż czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na czystą pozycję Marko Roginicu otrzymał Ivan Marquez.

W końcówce było sporo emocji, a bliscy wygranej byli goście. Już w doliczonym czasie gry Dominik Frelek, po podaniu od Roginica, strzelając do pustej bramki trafił w słupek.

Cracovia Kraków - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (1:1).

Bramki: 0:1 Jakub Hora (25), 1:1 Pelle van Amersfoort (42-karny).

Żółte kartki - Cracovia Kraków: Rivaldinho, Pelle van Amersfoort. Podbeskidzie Bielsko-Biała: Marko Roginic, Gergo Kocsis, Jakub Hora. Czerwona kartka za drugą żółtą - Podbeskidzie Bielsko-Biała: Gergo Kocsis (63). Czerwona kartka - Cracovia Kraków: Ivan Marquez (84-faul).

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork). Mecz bez udziału publiczności

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj