Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia chce "docisnąć" i wygrać wszystko, by nie było wątpliwości, kto jest mistrzem

23 kwietnia 2021, 14:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bartosz Kapustka
<p>Bartosz Kapustka</p>/Shutterstock
Przemysław Małecki, asystent pauzującego za czerwoną kartkę trenera Legii Warszawa Czesława Michniewicza, przyznał, że zespół ma świadomość, iż sezon piłkarskiej ekstraklasy wkroczył w decydującą fazę. "Koncentracja musi być wzmożona" - podkreślił.

Po 26 kolejkach Legia prowadzi w tabeli z 56 punktami, a o sześć mniej ma wicelider Pogoń Szczecin. W niedzielę warszawski klub zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk, a potem zagra jeszcze u siebie z Wisłą Kraków i Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz na wyjeździe ze Stalą Mielec.

"To jest taka faza sezonu - ostatnia prosta. Wszyscy to czujemy. Rozmawiamy o tym, że to jest ważny moment, żeby koncentracja była wzmożona. Zwłaszcza po meczu w Gliwicach (wygrana Legii 1:0 - PAP) jeszcze bardziej chcemy +docisnąć+. Mamy cztery mecze do końca i chcemy je wygrać, żeby nie było wątpliwości" - zapewnił Małecki.

W ostatnich trzech kolejkach Legia zdobyła tylko jedną bramkę. Przed zwycięstwem nad Piastem dwukrotnie zremisowała 0:0 - z Lechem Poznań i Cracovią. Asystent Michniewicza ma nadzieję, że w strzelaniu goli pomoże Portugalczyk Rafael Lopes.

"Na treningu w poniedziałek w wewnętrznej gierce wyróżniał się skutecznością, co było dla nas fajnym sygnałem pod kątem naszej indolencji strzeleckiej. Na pewno będzie brany pod uwagę do gry w Gdańsku. Inni zawodnicy też ciężko pracują, żeby otrzymać swoją szansę" - powiedział Małecki.

W Gliwicach niespodziewanie zabrakło m.in. Pawła Wszołka.

"Paweł wypadł z kadry meczowej na ostatnim treningu przed wyjazdem do Gliwic. Zgłosił uraz, który doskwiera mu od jakiegoś czasu. Gra z bólem, w tamtym momencie się akurat nasilił. Wczoraj podjął próbę treningu z grupą, wszystko było ok, więc teraz będziemy patrzeć, jak się czuje. Decyzja o tym, czy będzie w kadrze meczowej (na mecz w Gdańsku - PAP) zależy od tego, jak się będzie czuł po treningu" - wyjaśnił Małecki.

Jak dodał podobnie przedstawia się sytuacja Uzbeka Jasurbeka Jakszibojewa, a do Gdańska prawdopodobnie pojedzie także Marko Vesovic - choć występ Czarnogórca jest bardziej wątpliwy, ponieważ nie doszedł jeszcze do pełni sił po długiej przerwie spowodowanej kontuzją.

"Praktycznie wszyscy zawodnicy są do naszej dyspozycji, choć trzeba oczywiście wziąć pod uwagę zmęczenie wynikające z dużej liczby gier, a także stłuczenia. Zwłaszcza ostatnie dwa mecze były dosyć +twarde+. (...) Ale z tym sobie na pewno poradzimy" - zapewnił Małecki.

Niedzielne spotkanie na stadionie szóstej w tabeli Lechii rozpocznie się o godzinie 17.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj