Legia po raz ostatni grała w LM w 2016 roku. W pięciu kolejnych sezonach cztery razy zdobyła mistrzostwo kraju, ale na europejskiej arenie zawodziła. Walka o kolejny awans do piłkarskiego raju nie będzie łatwa już od pierwszej rundy.

Reklama

W Norwegii ligowa rywalizacja trwa systemem wiosna-jesień. W listopadzie klub z siedzibą w mieście Bodoe (ok. 1200 km na północ od Oslo), leżącym za Kołem Podbiegunowym, świętował pierwsze w swojej 104-letniej historii mistrzostwo kraju. Obecne rozgrywki zaczął bardzo dobrze, ]ale z pięciu ostatnich meczów wygrał tylko jeden. W efekcie po 13 rozegranych spotkaniach zajmuje drugie miejsce w tabeli, za Molde.

W poprzednim sezonie Bodoe/Glimt rywalizowało w eliminacjach Ligi Europy. Wówczas z powodu pandemii na początku rozgrywano tylko jedno spotkanie. Norwegowie odpadli w trzeciej rundzie, po porażce z AC Milan 2:3.

Legia zna już potencjalnego rywala w drugiej rundzie eliminacji LM. Będzie nim estońska Flora Tallin lub Hibernians z Malty.

Mistrzowie Polski przygotowania do sezonu rozpoczęli 7 czerwca. Od 16 do 24 czerwca piłkarze trenera Czesława Michniewicza przygotowywali się w Austrii. W letniej przerwie klub pozyskał pięciu piłkarzy.

Przybyli, ubyli...

Ostatnim nabytkiem był 29-letni środkowy obrońca reprezentacji Mauritiusu Lindsay Rose, który poprzednio bronił barw Arisu Saloniki. Wcześniej do warszawskiego klubu dołączyli Izraelczyk Joel Abu Hanna, Azer Mahir Emreli, Szwed Mattias Johansson oraz Portugalczyk Josue Pesqueira.

Najważniejszym ubytkiem jest natomiast odejście Pawła Wszołka, który zdecydował się nie podpisywać nowej umowy i związał się z Unionem Berlin. Z Legią rozstali się także m.in.: Czarnogórzec Marko Vesovic, Hiszpan Inaki Astiz, Igor Lewczuk oraz Gruzin Walerian Gwilia.

Choć droga do Ligi Mistrzów będzie wymagająca, to na występy w fazie grupowej europejskich pucharów Legia ma spore szanse. Wszystko za sprawą reformy, w wyniku której od zbliżającego się sezonu do Ligi Mistrzów oraz Ligi Europy dołączono trzeci poziom - Ligę Konferencji.

Powodem zmian była m.in. chęć zwiększenia liczby państw, które mają swoich przedstawicieli w fazie grupowej. UEFA poinformowała, że w sezonie 2021/22 na tym etapie wystąpią kluby z co najmniej 34 krajów, w porównaniu do 26 wcześniej.

Mniej drużyn w Lidze Europy

Wprowadzenie Ligi Konferencji nie ma żadnego wpływu na Ligę Mistrzów. Zmianie uległ jednak format Ligi Europy, która stała się bardziej elitarna. Liczba uczestników fazy grupowej LE spadła z 48 do 32, a eliminacje będą tylko dwuetapowe - 3. i 4. runda.

Z polskich zespołów w LE będzie mógł wystąpić tylko mistrz kraju, jeśli odpadnie w drugiej lub późniejszej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów.

Jeśli Legia zdoła wyeliminować trzech rywali w eliminacjach LM, to zagra w fazie grupowej Ligi Europy, a jeśli tylko dwóch, to na pewno wystąpi w fazie grupowej Ligi Konferencji, ale wcześniej będzie jeszcze miała szansę na Ligę Europy, bo zagra w ostatniej fazie kwalifikacji.

Reklama

W przypadku gdy Legia okaże się gorsza już od Bodoe/Glimt, wtedy przygodę z europejskimi pucharami będzie kontynuować w drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Łącznie będzie musiała wyeliminować trzech rywali, aby wystąpić w fazie grupowej LK.