Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia coraz bliżej Ligi Mistrzów. Udowodniła Florze, kto jest lepszy

27 lipca 2021, 19:53
[aktualizacja 27 lipca 2021, 19:53]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rafael Lopes
<p>Rafael Lopes po zdobyciu bramki</p>/Newspix
Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Florę Tallinn 1:0 (0:0) i awansowała do trzeciej rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Mistrzów. Pierwszy mecz na własnym stadionie polski zespół wygrał 2:1.

Kolejnym rywalem Legii będzie mistrz Chorwacji Dinamo Zagrzeb, który wyeliminował Omonię Nikozja. Aby awansować do fazy grupowej, warszawski zespół musi wyeliminować tego i kolejnego rywala.

Legioniści już zapewnili sobie prawo gry w fazie grupowej Ligi Konferencji.

Legioniści musieli sobie radzić bez Bartosza Kapustki, który w pierwszym meczu zdobył bramkę, ale zerwał też więzadła w kolanie. Pomocnik warszawskiego zespołu przeszedł już w Berlinie operację i teraz czeka go kilkumiesięczna rehabilitacja. Zastąpił go Jouse, który pokazał się z dobrej strony w sobotnim spotkaniu z Wisłą Płock.

Legia, broniąca w Tallinie jednobramkowej przewagi, nie rzuciła się do zdecydowanych ataków. Mecz miał wyrównany przebieg, ale początkowo żadnej ze stron nie udało się wypracować dobrej okazji strzeleckiej.

W 25. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie. Konstantin Vassiljev świetnie podał do Martina Millera, ten dośrodkował w pole bramkowe, a tam piłkę na rzut rożny wybił Mateusz Wieteska, którym tym samym uniemożliwił oddanie strzału Rauno Sappinenowi.

Cztery minuty później znowu Wieteska uratował mistrzów Polski przed stratą gola. Tym razem z prawej strony pola karnego podawał Sergei Zenjov, ale stoper Legii przeciął tor lotu piłki.

Legia odpowiedziała za moment groźnym, lecz niecelnym strzałem Mahira Emreliego. Od tego momentu warszawianie zaczęli lepiej rozgrywać piłkę, ich ataki stawały się coraz groźniejsze. W 43. minucie Rafael Lopes, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, główkował tuż obok słupka.

Odpowiedż Lopesa

Po przerwie Legia oddała inicjatywę rywalom. Bramkarz Artur Boruc irytował się zbyt bierną postawą niektórych swoich kolegów. W 66. minucie Zenjov wpakował nawet piłkę do siatki, ale gol nie został uznany.

Odpowiedź Legii była jednak konkretna. Josip Juranovic posłał świetne podanie w pole karne, a tam Rafael Lopes strzałem z kilku metrów zdobył bramkę.

Objęcie prowadzenia sprawiło, że Legia mogła grać spokojniej. W 78. minucie wynik mógł podwyższyć Luquinhas, lecz jego strzał został zablokowany. Brazylijczyk, już w doliczonym czasie gry, miał kolejną okazję. Tym razem po jego strzale piłka odbiła się od słupka.

Flora Tallinn - Legia Warszawa 0:1 (0:0).

Bramka: 0:1 Rafael Lopes (67).

Żółte kartki - Flora: Sergei Zenjov, Marco Lukka; Legia: Artur Jędrzejczyk, Tomas Pekhart.

Sędzia: Anastasios Papapetrou (Grecja).

Flora Tallin: Matvei Igonen - Michael Lilander, Henrik Purg, Maerten Kuusk, Marco Lukka (74. Ken Kallaste) - Sergei Zenjov (80. Markus Soomets), Konstantin Vassiljev, Markus Poom, Martin Miller, Henrik Ojamaa (74. Sten Reinkort) - Rauno Sappinen.

Legia Warszawa: Artur Boruc - Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia - Josip Juranovic, Andre Martins, Josue, Filip Mladenovic - Rafael Lopes (83. Bartosz Slisz), Mahir Emreli (71. Tomas Pekhart), Luquinhas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj