Lechici po ośmiu kolejkach z 18 punktami pewnie prowadzą w tabeli; w tym sezonie nie doznali jeszcze porażki. Przed tygodniem "Kolejorz" rozgromił Wisłę 5:0, ale Skorża zapewnił, że nikt nie popada w nadmierną euforię przed kolejnym pojedynkiem - w Białymstoku z Jagiellonią. - mówił na konferencji prasowej Skorża.
8 lat bez zwycięstwa
Lech nie może sobie pozwolić na dekoncentrację czy lekceważenie rywala, tym bardziej, że w Białymstoku nie wygrał od 2013 roku.
- podkreślił.
Skorża nie ukrywa, że "zarządzanie sukcesem" też nie jest łatwe. Jak dodał, to właśnie na jego barkach spoczywa główna odpowiedzialność za przygotowanie mentalne podopiecznych do następnego meczu.
- zaznaczył.
Bednarek wraca do bramki
Trener poznaniaków nie ukrywa, że Jagiellonia ma znacznie większy potencjał, niż wskazywałoby to obecne, 13. miejsce w tabeli oraz postawa w ostatnich meczach.
- przyznał.
Szkoleniowiec poza bramkarzem Mickey'em van der Hartem ma do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Holender doznał urazu mięśnia w meczu z Wisłą i czeka go co najmniej dwutygodniowa przerwa w treningach. Do bramki wrócił Filip Bednarek, a z zespołem pojedzie Bartosz Mrozek jako rezerwowy golkiper.
Spotkanie w Białymstoku Jagiellonii z Lechem rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30.