Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Poznań oszczędza czas i siły, do Mielca udał się samolotem

28 października 2021, 15:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Michael Ishak (na pierwszym planie)
<p>Michael Ishak (na pierwszym planie)</p>/Shutterstock
Bez pauzującego za żółte kartki Barry Douglasa i wciąż przechodzącego rehabilitację Mickey’a van der Harta piłkarze Lecha Poznań w piątek zagrają w Mielcu ze Stalą. W podróż na Podkarpacie lider ekstraklasy wybrał się samolotem.

Poznaniaków czekają teraz długie podróże. Po wizycie w Skierniewicach, gdzie "Kolejorz" pokonał Unię (2:0) w Pucharze Polski, czeka ich mecz w Mielcu, a za tydzień w Łęcznej. Żeby skrócić czas podróży, sztab szkoleniowy zadecydował, że na Podkarpacie drużyna uda się samolotem. W Rzeszowie będzie czekał na nich klubowy autokar, którym po spotkaniu wrócą do Poznania.

– wyjaśnił kierownik zespołu Mariusz Skrzypczak.

Lechici są na fali, wygrali trzy ostatnie mecze i prowadzą w tabeli. Nie mogą sobie jednak pozwolić na potknięcie, bowiem wicelider - Raków Częstochowa traci do nich tylko trzy punkty, ale ma do rozegrania zaległe spotkanie z Górnikiem Zabrze.

Drugi trener Lecha Rafał Janas w Mielcu spodziewa się podobnego spotkania jak z Wisłą Płock.

– zauważył asystent Macieja Skorży.

Sztab szkoleniowy w ostatnich dwóch meczach pozwolił sobie na większe rotacje w składzie. Jak zaznaczył Janas, niektórzy zmiennicy zgłosili poważny akces do wyjściowej "11".

– tłumaczył.

Bramkarz Lecha Filip Bednarek przyznał, że ostatnie zwycięskie spotkania zbudowały dużą pewność w drużynie.

– podkreślił.

W Mielcu zabraknie wciąż przechodzącego rehabilitację van der Harta oraz pauzującego za żółte kartki Douglasa.

Spotkanie Stali z Lechem rozegrane zostanie w piątek o godz. 20.30.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLewandowski kupił pływającą willę. Cena przyprawia o zawrót głowy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj