Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejka goli strzelonych w ostatnich minutach. Jagiellonia uratowała remis

31 października 2021, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zawodnik Jagiellonii Białystok Bogdan Tiru (P) i Arkadiusz Pyrka (L) z Piasta Gliwice podczas meczu 13. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy
<p>Zawodnik Jagiellonii Białystok Bogdan Tiru (P) i Arkadiusz Pyrka (L) z Piasta Gliwice podczas meczu 13. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy</p>/PAP
Gole strzelone w ostatnich minutach przesądziły o wynikach aż czterech meczów w 13. kolejce piłkarskiej ekstraklasy - w ten sposób zwycięstwa odniosły Radomiak w piątek oraz następnego dnia Bruk-Bet Termalica i Lechia, natomiast Jagiellonia uratowała remis 3:3 w starciu z Piastem.

Mecz w Białymstoku zakończył się jako ostatni w sobotę. Jagiellonia przegrywała do przerwy z Piastem 0:2, ale w 63. minucie było już 2:2.

Kiedy w 83. minucie Michał Chrapek wyprowadził gości na prowadzenie, wydawało się, że trzy punkty zabierze ze sobą Piast. Na dodatek w 89. minucie czerwoną kartkę (za drugą żółtą) zobaczył obrońca Jagiellonii Błażej Augustyn.

W doliczonym czasie gry osłabieni gospodarze zdołali jednak "wyszarpać" jeden punkt. Wprawdzie pierwsze trafienie Bartosza Bidy nie zostało uznane po konsultacji z VAR, ale kilka minut później - w 90+8. - ten sam zawodnik trafił już zgodnie z przepisami.

Po sensacyjnej wpadce w 1/16 finału Pucharu Polski (porażka 1:2 z trzecioligowym Świtem Nowy Dwór Maz.) okazję do częściowej rehabilitacji wykorzystała w sobotę Lechia.

Gdańszczanie pokonali w Grodzisku Wielkopolskim przedostatnią w tabeli Wartę Poznań 2:0 po golach w doliczonym czasie gry. W 90+5. minucie rzut karny wykorzystał Flavio Paixao, a dwie minuty później samobójcze trafienie z ponad 30 metrów - na skutek nieporozumienia z bramkarzem - zaliczył Jan Grzesik.

Warta ma w tym sezonie ogromne problemy ze skutecznością. "Zieloni" nie zdobyli żadnej bramki w ośmiu ostatnich meczach, w tym siedmiu ligowych. Natomiast Lechia awansowała - przynajmniej do niedzieli - na drugie miejsce w tabeli (26 pkt).

W Niecieczy beniaminek Bruk-Bet Termalica po wielkich emocjach pokonał Śląsk Wrocław 4:3, odnosząc dopiero drugie ligowe zwycięstwo w sezonie. Przesądził o tym gol obrońcy Mateusza Grzybka w 90+7. minucie.

Jeden sobotni mecz zakończył się bez goli - Górnik Zabrze zremisował z KGHM Zagłębiem Lubin.

Dzień wcześniej Radomiak dzięki bramce w 90+7. minucie wprowadzonego w końcówce meczu na boisko Artura Bogusza pokonał na wyjeździe Cracovię 2:1. Po tym golu sędzia już nie wznowił gry.

Również w piątek swój mecz rozegrał lider Lech (28 pkt). Poznaniacy mieli bardzo dużą przewagę w wyjazdowym starciu ze Stalą Mielec, ale spotkanie zakończyło się remisem 0:0.

W najciekawiej zapowiadającym się meczu 13. kolejki przeżywająca kryzys w ekstraklasie Legia Warszawa podejmie w niedzielę Pogoń Szczecin.

W poprzedniej kolejce broniący tytułu legioniści ponieśli czwartą z rzędu, a w sumie siódmą porażkę w ekstraklasie (ulegli w Gliwicach Piastowi 1:4). W tabeli zajmują dopiero szesnaste miejsce z dorobkiem 9 pkt. Oprócz spotkania z Pogonią mają jeszcze dwa mecze zaległe.

W tej sytuacji, mimo prowadzenia w tabeli grupy Ligi Europy, władze Legii zdecydowały się na zmianę trenera - Czesława Michniewicza zastąpił Marek Gołębiewski, były szkoleniowiec m.in. Skry Częstochowa, a ostatnio trzecioligowych (czwarty poziom) rezerw Legii.

41-letni trener już zadebiutował w nowej roli - w czwartek Legia nie zachwyciła, ale pokonała w 1/16 finału Pucharu Polski na wyjeździe trzecioligowy Świt Skolwin Szczecin 1:0.

Wicemistrz Polski Raków Częstochowa (obecnie trzeci w tabeli) zagra w niedzielę w Łęcznej z Górnikiem. Faworyt jest oczywisty - beniaminek zamyka tabelę z dorobkiem zaledwie sześciu punktów, a w ostatnich pięciu meczach ligowych raz zremisował i doznał czterech porażek.

Na niedzielę zaplanowano również starcie Wisły Płock z jej imienniczką z Krakowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj