Historia noworocznych spotkań Cracovii narodziła się przypadkowo - w 1923 lub 1924 roku, gdy kilku zawodników postanowiło zakończyć sylwestrową noc grą w piłkę na stadionie. Od tego czasu noworoczne mecze w samo południe Nowego Roku stały się skrzętnie pielęgnowaną tradycją.
Myszor strzelcem pierwszego gola
Przed rozpoczęciem gry prezes klubu prof. Janusz Filipiak złożył zgromadzonym kibicom, a było ich około tysiąca, noworoczne życzenia.
– zapewnił.
Pierwszego gola w 2022 roku zdobył Jakub Myszor, który trafił do bramki w 7. minucie. Ten sam zawodnik również przed rokiem jako pierwszy wpisał się na listę strzelców, ale wówczas grał w zespole rezerw. Dla 19-latka ostatnie miesiące były bardzo udane, gdyż coraz częściej pojawiał się na boisku w meczach ekstraklasy, nawet w podstawowym składzie.
– powiedział.
Chodziło przede wszystkim o zabawę
Noworoczny mecz miał luźny, zabawowy charakter. Nie wzięła w nim udziału większość zagranicznych zawodników. Pojawili się tylko Słowak Michal Siplak i Brazylijczyk Rivaldinho.
Cały zespół właściwe przygotowania rozpocznie 5 stycznia. Najpierw będzie trenował w Rącznej, a 15 stycznia piłkarze polecą na obóz do tureckiego Beleku, gdzie będą przebywać dwa tygodnie. Tam w planach jest rozegranie czterech spotkań. 19 stycznia "Pasy" zmierzą się z Rapidem Wiedeń, 22 stycznia z ukraińską Desną Czernichow, 26 stycznia z macedońskim Rabotnickim Skopje, a 28 stycznia z Dynamem Czeskie Budziejowice.
Dla szkoleniowca Cracovii Jacka Zielińskiego był to trzeci noworoczny trening.
– podkreślił.
Cracovia po 19 kolejkach zajmuje dziewiąte miejsce w ekstraklasie. W pierwszym ligowym meczu 2022 roku zmierzy się na swoim stadionie 6 lutego z liderem tabeli Lechem Poznań.
Cracovia – Cracovia II 8:6 (2:3)
Bramki: 1:0 Jakub Myszor (7), 1:1 Krystian Bociek (13), 1:2 Krzysztof Bociek (21), 2:2 Michal Siplak (23), 2:3 Krzysztof Bociek (24), 3:3 Patryk Zaucha (29), 3:4 Krystian Bociek (35), 4:4 Filip Piszczek (37-karny), 5:4 Przemysław Kapek (40), 6:4 Dominik Janeczek (43), 7:4 Patryk Zaucha (46), 7:5 Krzysztof Bociek (48), 8:5 Karol Niemczycki (49), 8:6 Jakub Wojtysko (50)
Grano dwa razy po 25 minut.