Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wielbłąd" Wieteski pozbawił Legię wygranej w Częstochowie [WIDEO]

19 marca 2022, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Rakowa Częstochowa Ivi Lopez (L) i Bartosz Slisz (P) z Legii Warszawa podczas meczu Ekstraklasy
<p>Piłkarz Rakowa Częstochowa Ivi Lopez (L) i Bartosz Slisz (P) z Legii Warszawa podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Legia Warszawa prowadziła w Częstochowie 1:0, ale w 71. minucie Mateusz Wieteska najpierw fatalnie przyjął piłkę w polu karnym swojego zespołu, a po chwili faulował w nim rywala. "Jedenastkę" na gola zamienił Ivi Lopez i Raków tym samym uratował punkt w starciu z mistrzami Polski.

Gospodarze co prawda przerwali serię zwycięstw legionistów, ale nie zdołali odnieść powtórzyć sukcesu z pierwszej rundy, kiedy to zwyciężyli w stolicy 3:2. W efekcie stracili pozycję lidera na rzecz Pogoni Szczecin.

Częstochowianie w pierwszej połowie zepchnęli gości do defensywy i raz po raz na polu karnym Legii dochodziło do groźnych sytuacji. Najbliżej zdobycia prowadzenia był w 23. min. Ivi Lopez, ale jego mocny strzał z dystansu zdołał obronić Cezary Miszta.

Gdy wydawało się, że do przerwy nie padnie żaden gol, Maciej Rosołek wykorzystał niezdecydowanie częstochowskich obrońców: pognał lewym skrzydłem niemal do linii końcowej i posłał piłkę wzdłuż bramki Rakowa, zaś nabiegający z przeciwnej strony Paweł Wszołek z bliska pokonał Vladana Kovacevicia.

Drugą połowę lepiej zaczęli mistrzowie Polski i między 48. a 49. min. egzekwowali trzy rzuty rożne, lecz bez efektu. Przeprowadzili też kilka groźnych akcji, po których mogli podwyższyć prowadzenie, ale nie wykorzystali swoich szans. W pierwszym kwadransie drugiej części meczu Raków wypracował tylko jedną sytuację strzelecką - w 51. min. zmarnował ją Mateusz Wdowiak, któremu przeszkodzili Miszta i Mateusz Wieteska. Gospodarze "odżyli" po wejściu na boisko byłego piłkarza Legii - Waleriana Gwili, który w 60. min. zastąpił kontuzjowanego Andrzeja Niewulisa, a trener Marek Papszun dokonał zmian w ustawieniu drużyny. Już w 63. min. po dośrodkowaniu Frana Tudora niewiele zabrakło Lopezowi by głową skierować piłkę do siatki, ale tylko musnął piłkę.

W 66. min. mógł być rzut karny dla Rakowa, bo piłka trafiła w rękę Wszołka, lecz sędzia Szymon Marciniak nie zdecydował się na użycie gwizdka. Zrobił to trzy minuty później, gdy Wieteska sfaulował Giannisa Papanikolaou, a Lopez w 71. min. pewnie wykorzystał "jedenastkę". W 72. min. Raków powinien wyjść na prowadzenie, ale Wdowiak strzelił tuż obok słupka. W 77. min. kolejnej okazji nie wykorzystał Deian Sorescu.

Od 83. min. częstochowianie musieli grać w dziesiątkę, bo drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Papanikolaou. Mimo to częstochowianie nadal atakowali i byli bliżsi zwycięstwa. Mógł je dać zaskakujący strzał Lopeza w 2. min. czasu doliczonego przez arbitra, lecz piłka trafiła w poprzeczkę.

Za niespełna trzy tygodnie, 6 kwietnia, Raków i Legia ponownie spotkają się w Częstochowie - tym razem w półfinale Pucharu Polski. W ekstraklasie Raków jeszcze na własnym stadionie z Legią nie wygrał (to czwarty remis przy jednym zwycięstwie Legii, bez uwzględnienia dwóch spotkań, gdy Raków był gospodarzem w Bełchatowie). Natomiast w Pucharze Polski ta sztuka częstochowianom się udała: w 2019 roku, jeszcze jako pierwszoligowcy, wygrali z Legią po dogrywce 2:1.

Raków Częstochowa - Legia Warszawa 1:1 (0:1)
Bramki: 0:1 Paweł Wszołek (45), 1:1 Ivi Lopez (71-karny)
Żółta kartka - Raków Częstochowa: Giannis Papanikolaou, Ben Lederman. Legia Warszawa: Maciej Rosołek, Mateusz Wieteska, Rafael Lopes. Czerwona kartka za drugą żółtą - Raków Częstochowa: Giannis Papanikolaou (83)
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Andrzej Niewulis (60. Walerian Gwilia), Tomas Petrasek, Fran Tudor - Deian Sorescu, Giannis Papanikolaou, Ben Lederman, Patryk Kun, Mateusz Wdowiak (84. Milan Rundic), Ivi Lopez - Vladislavs Gutkovskis (81. Ilja Szkuryn)
Legia Warszawa: Cezary Miszta - Mattias Johansson, Mateusz Wieteska, Lindsay Rose, Yuri Ribeiro (56. Artur Jędrzejczyk) - Paweł Wszołek, Bartosz Slisz, Josue, Jurgen Celhaka, Maciej Rosołek (87. Benjamin Verbic) - Tomas Pekhart (27. Rafael Lopes)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. 90 proc. zaliczy przynajmniej 4 błędy. 10/10 tylko dla podróżników »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj