Na siedem kolejek przed końcem sezonu w walce o tytuł pozostały trzy drużyny - Pogoń (56 pkt), Raków i Lech (po 55). Czwarta Lechia Gdańsk traci do trzeciej lokaty już 12 punktów.
Drużyny z Częstochowy i Poznania mają szansę również na inne trofeum - 2 maja w Warszawie na PGE Narodowym zmierzą się bowiem w finale Pucharu Polski.
Hit przy komplecie widzów
Największym wydarzeniem 28. kolejki jest oczywiście mecz w Poznaniu. W przeszłości rywalizacja Lecha z Legią często rozstrzygała o losach mistrzostwa Polski, ale w tym sezonie warszawska ekipa walczy już tylko głównie o prestiż.
Zimą sytuacja Legii w tabeli była bardzo zła, drużyna znajdowała się w strefie spadkowej. Pięć zwycięstw w sześciu ostatnich meczach ligowych (jeden remis) sprawiło, że piłkarze z Warszawy nie muszą już martwić się o ligowy byt, ale wiele wskazuje na to, że rozgrywki zakończą - w najlepszym razie - w środku tabeli. Na dodatek odpadli właśnie, po porażce 0:1 w Częstochowie z Rakowem, z rozgrywek o Puchar Polski.
Sobotni klasyk ligowy w Poznaniu rozpocznie się o godz. 17.30. Mecz obejrzy komplet - ok. 40 tysięcy widzów. Biletów w wolnej sprzedaży nie ma już od kilkunastu dni.
- powiedział po środowym półfinale PP z Rakowem trener Legii Aleksandar Vukovic.
Teoretycznie najłatwiejsze zadanie Rakowa
Przed szansą umocnienia się na pozycji lidera stanie w piątek Pogoń. Szczeciński zespół podejmie o godz. 20.30 Wisłę Płock. "Nafciarze" zajmują wysokie - szóste miejsce w tabeli (39), ale na obcych boiskach spisują się słabo. Przegrali aż 10 z 13 wyjazdowych meczów w tym sezonie.
Teoretycznie najłatwiejsze zadanie z czołówki czeka w weekend Raków. Podopieczni Marka Papszuna zmierzą się u siebie w niedzielę z czternastym w tabeli Śląskiem (godz. 17.30). Wrocławska ekipa, w której miesiąc temu doszło do zmiany trenera (nowym jest Piotr Tworek), wygrała w tym roku tylko jedno spotkanie.
Tymczasem piłkarze Rakowa spisują się znakomicie. Nie przegrali żadnego z dziewięciu ostatnich meczów w lidze, a licząc z Pucharem Polski - jedenastu.
Najbliższą kolejkę zakończy poniedziałkowe spotkanie Radomiaka z Jagiellonią Białystok.
(PAP)
bia/ cegl/