Zabrzanie zaczęli spotkanie ofensywnie. Już w pierwszych pięciu minutach dwóch dobrych okazji nie wykorzystał Mateusz Cholewiak. Najpierw głową uderzył zbyt lekko, potem przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali.
Radomianie rozkręcali się wolniej, ale też mogli objąć prowadzenie. Miguel Machado próbował przelobować Grzegorza Sandomierskiego, który złapał piłkę, a po uderzeniu Mauridessa zza pola karnego uratował gospodarzy słupek.
W ostatniej akcji przed przerwą powinien zdobyć gola dla Górnika Lukas Podolski, jednak spudłował z 10 metrów.
Drugą część otworzył Leandro mocnym strzałem z linii pola karnego, po którym piłka minęła "okienko" zabrzańskiej bramki.
Miejscowi kibice wykorzystali mecz, by wykrzyczeć swoje żądania pieniędzy na transfery i pozyskania dla klubu inwestorów, tudzież zachęcali Podolskiego do pozostania w Górniku (kontrakt napastnika wygasa w czerwcu).
Po drugiej stronie boiska po rajdzie Przemysława Wiśniewskiego w ostatniej chwili zablokowany został Dariusz Pawłowski. Potem Rafał Janicki trafił co prawda do siatki radomian, zagrał jednak przy okazji ręką i sędzia gola nie uznał.
"Piłkę meczową" zmarnował w 88. minucie rezerwowy napastnik gospodarzy Higinio Marin. Przedarł się między obrońcami, ale nie zdołał zmylić Filipa Majchrowicza i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Górnik Zabrze - Radomiak Radom 0:0
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Dariusz Stalmach, Mateusz Cholewiak. Radomiak Radom: Tiago Matos, Jakub Nowakowski, Luis Machado, Daniel Łukasik, Abraham Marcus Ayomide
Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Widzów: 10 900
Górnik Zabrze: Grzegorz Sandomierski - Przemysław Wiśniewski, Rafał Janicki, Erik Janza - Dariusz Pawłowski, Dariusz Stalmach (66. Adrian Dziedzic), Alasana Manneh, Mateusz Cholewiak (86. Robert Dadok) - Bartosz Nowak (86. Dani Pacheco), Piotr Krawczyk (66. Higinio Marín), Lukas Podolski
Radomiak Radom: Filip Majchrowicz - Tiago Matos, Raphael Rossi, Mateusz Cichocki, Dawid Abramowicz - Jakub Nowakowski (46. Thabo Cele), Daniel Łukasik, Filipe Nascimento - Leandro (68. Abraham Marcus Ayomide), Maurides (77. Jo Santos), Luis Machado (77. Karol Angielski)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.