Świątek czwarty raz lepsza od Pliskovej
Świątek na inaugurację tegorocznej rywalizacji na Wimbledonie pokonała Amerykankę Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3. Natomiast czeska tenisistka wygrała z rodaczką Terezą Valentovą 6:3, 6:4.
Pliskova jest finalistką Wimbledonu z 2021 roku. W 2017 roku przez osiem tygodni była liderką rankingu, obecnie zajmuje w nim 73. miejsce. 34-latka z powodu kontuzji straciła cały sezon 2025.
Dotychczas Świątek mierzyła się z Pliskovą trzy razy. Za każdym razem górą była nasza tenisistka, ale dziś panie po raz pierwszy grały na nawierzchni trawiastej. To jednak nie miało żadnego znaczenia. Czeszka czwarty raz w karierze musiała uznać wyższość naszej rodaczki.
Świątek bezlitosna dla Pliskovej
Pierwszy set czwartkowego pojedynku nie miał żadnej historii. Pliskova popełniała bardzo dużo niewymuszonych błędów. Wydawała się kompletnie rozkojarzona i nieobecna na korcie. Świątek z zimną krwią wykorzystała słabą dyspozycję rywalki. Oddała jej tylko jednego gema.
Na początku drugiej partii Czeszka przebudziła się. Wygrała dwa pierwsze gemy i wydawało się, że mogą w tym meczu być jeszcze emocje. Takie wrażenie można było odnieść jednak tylko przez chwilę. Świątek wygrała cztery gemy z rzędu i objęła prowadzenie, którego już nie dała sobie odebrać.
Eala lub Joint potencjalną rywalką Świątek
W 3. rundzie Wimbledonu Świątek zagra albo z rozstawioną z numerem 29. Alexandrą Ealą z Filipin, albo z Australijka Mayą Joint.
Świątek jest ostatnią Polką, która dalej rywalizuje na Wimbledonie w grze pojedynczej. W pierwszej rundzie z turniejem pożegnały się Maja Chwalińska, Magda Linette i Magdalena Fręch.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.