Dziennik Gazeta Prawana logo

Jerzy Brzęczek: Nawet jak wygramy dwa ostatnie mecze, to możemy spaść

13 maja 2022, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jerzy Brzęczek
<p>Jerzy Brzęczek</p>/PAP
"Trzeba zachować chłodną głowę, choć nie wszystko jest już w naszych rękach" – powiedział Jerzy Brzęczek, trener piłkarzy Wisły przed niedzielnym meczem 33. kolejki ekstraklasy z Radomiakiem Radom. Porażka w tym spotkaniu przesądzi o degradacji krakowskiego zespołu.

Wisła po raz ostatni na wyjeździe wygrała 16 października z Górnikiem w Zabrzu. Potem już nie potrafiła wywalczyć na stadionie rywala kompletu punktów.

Takie serie są po to, aby je przełamywać – stwierdził trener Brzęczek.

"Biała Gwiazda" zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli i do bezpiecznej lokaty traci cztery punkty. Jej los więc jest uzależniony od wyników innych walczących o utrzymanie zespołów: Zagłębia Lubin, Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, Stali Mielec i Śląska Wrocław.

– stwierdził Brzęczek.

Sytuacja kadrowa Wisły jest mocno skomplikowana. Oprócz grupy zawodników, których kontuzje od dawna wykluczają z gry, kłopoty zdrowotne mają: stoper Joseph Colley, pomocnicy Gieorgij Żukow i Marko Poletanovic oraz napastnik Zdenek Ondrasek. Ich występ stoi pod znakiem zapytania.

Żukow i Ondrasek przez cały tydzień mieli problemy żołądkowe i dopiero w piątek wznowili treningi. Z kolei Colley i Poletanovic od jakiegoś czasu zmagają się urazami mięśniowymi.

– wyjaśnił Brzęczek.

Radomiak zajmuje siódme miejsce w tabeli, ale w tym roku spisuje się kiepsko. W poprzedniej kolejce przegrał na własnym boisku aż 1:6 z Zagłębiem Lubin. Szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" nie ukrywał, że spodziewa się zupełnie innej postawy rywala.

– nie miał wątpliwości Brzęczek.

Niedzielny mecz w Radomiu rozpocznie się o godz. 17:30. W poprzednim spotkaniu tych drużyn w Krakowie Wisła przegrała 0:1.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDel Toro wygrał 2. etap Tour de France. Vingegaard nadal liderem wyścigu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj