Napastnik zabrzan strzelił pięknego gola w niedzielnym meczu z Górnikiem Łęczna wygranym u siebie 4:2. Za tydzień, w ostatniej kolejce sezonu, nie zagra na wyjeździe ze Śląskiem Wrocław z powodu pauzy za żółte kartki.
– dodał.
130-krotny reprezentant Niemiec pokonał bramkarza łęcznian uderzeniem z woleja po rzucie rożnym, doprowadzając do remisu.
– ocenił.
Po meczu dziękował na stadionie kibicom za doping w trakcie sezonu, jednak nie zadeklarował, że przedłuży wygasający w czerwcu kontrakt.
– wyjaśnił niespełna 37-letni strzelec 49 goli dla reprezentacji Niemiec.
Nie ukrywał, że przychodząc latem 2021 do Górnika liczył, że zostanie bardziej „wykorzystany” marketingowo.
– stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.
Podkreślił, że ma swoje przedsięwzięcia gospodarcze.
– podsumował były gracz Bayernu Monachium i Arsenalu Londyn.
Przyjście 130-krotnego reprezentanta Niemiec do Górnika latem 2021 było hitem okienka transferowego w Polsce. Urodzony w Gliwicach zawodnik od lat deklarował, że u schyłku kariery zagra w zabrzańskim klubie i dotrzymał słowa, podpisał roczny kontrakt.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.