Górnik Zabrze - PGE FKS Stal Mielec 1:3 (1:2 )

Reklama

Bramki: 1:0 Paweł Olkowski (13), 1:1 Said Hamulic (42), 1:2 Maciej Domański (45+3-wolny), Maciej Domański (47)

Żółta kartka - Górnik Zabrze: Szymon Włodarczyk, Rafał Janicki. PGE FKS Stal Mielec: Bartosz Mrozek. Czerwona kartka - Górnik Zabrze: Kevin Broll (85-faul).

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 13 043.

Górnik Zabrze: Kevin Broll - Aleksander Paluszek, Rafał Janicki, Richard Jensen - Paweł Olkowski (82. Robert Dadok), Jonatan Kotzke (69. Dariusz Stalmach), Alasana Manneh (69. Krzysztof Kubica), Erik Janza - Dani Pacheco (56. Mateusz Cholewiak), Szymon Włodarczyk (56. Piotr Krawczyk), Lukas Podolski.

Reklama

PGE FKS Stal Mielec: Bartosz Mrozek - Maciej Wolski, Arkadiusz Kasperkiewicz (80. Kamil Kruk), Mateusz Matras, Dominykas Barauskas, Krystian Getinger - Piotr Wlazło, Fryderyk Gerbowski - Maciej Domański (87. Paweł Żyra), Mikołaj Lebedyński (66. Mateusz Mak), Said Hamulic (80. Fabian Hiszpański).

Reklama

Górnik kończył mecz bez ukaranego czerwoną kartką bramkarza Kevina Brolla, którego zastąpił... pomocnik Krzysztof Kubica.

Piłkarze obu drużyn rozgrzewali się przed meczem w strugach ulewnego deszczu, murawa była śliska i grząska. "Warunki są trudne, ale dajmy z siebie wszystko" – apelował do kibiców stadionowy spiker.

Po rozpoczęciu gry pogoda się poprawiła, a w 13. minucie miejscowi kibice mieli powody do radości również z powodu objęcia prowadzenia przez ich zespół. Podanie Lukasa Podolskiego z lewej strony zamienił na gola Paweł Olkowski, pakując piłkę do siatki z trzech metrów.

Krótko potem mogło być 2:0, gdyby strzałów Podolskiego i Szymona Włodarczyka nie udało się zablokować obrońcom gości.

Mielczanie długo nie potrafili przebić się pod bramkę rywali. Udało się to w 42. minucie Saidowi Hamulicowi. Holender "zatańczył" z dwoma obrońcami zabrzan i huknął z bliska w okienko. W doliczonym czasie pierwszej połowy Hamulic został sfaulowany tuż przed polem karnym gospodarzy, a rzut wolny precyzyjnie wykonał Maciej Domański i do szatni na przerwę w lepszych humorach schodzili zawodnicy trenera Adama Majewskiego.

Na drugą część spotkania szybciej wyszli podopieczni Bartoscha Gaula, najwyraźniej spieszący się do odrobienia strat. Tymczasem po dwóch minutach przegrywali już 1:3. Kombinacyjną akcję gości zakończył precyzyjnym uderzeniem mający dużo swobody Domański. Asystę zaliczył bardzo aktywny Hamulic.

Choć zabrzanie budowali akcje ofensywne, to początkowo groźniejsze były kontry przeciwnika. Po kwadransie znów zaczęło padać, gospodarze przycisnęli, kontaktowego gola mógł zdobyć Jonatan Kotzke, jednak strzał głową Niemca z kilku metrów obronił bramkarz Stali.

W 85. golkiper Górnika sfaulował poza polem karnym Mateusza Maka w sytuacji sam na sam i zobaczył czerwoną kartkę. Ponieważ limit zmian został wcześniej wyczerpany, między słupkami musiał stanąć zawodnik z pola i wybór padł na Kubicę. Włożył koszulkę bramkarską, rękawice i pokazał, że na tej pozycji sobie radzi. Jego koledzy, mimo osłabienia, atakowali, ale wynik się nie zmienił.