Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat Piasta, stracił gola w 100. minucie. Raków liderem Ekstraklasy [WIDEO]

6 października 2022, 23:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piłkarz Piasta Gliwice Alexandros Katranis (L) i Vladan Kovacevic (P) z Rakowa Częstochowa podczas meczu Ekstraklasy
<p>Piłkarz Piasta Gliwice Alexandros Katranis (L) i Vladan Kovacevic (P) z Rakowa Częstochowa podczas meczu Ekstraklasy</p>/PAP
Raków Częstochowa pokonał na wyjeździe Piasta Gliwice 1:0 w zaległym meczu 2. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Gola zdobył w 100. minucie Fran Tudor, goście zostali samodzielnym liderem tabeli. Spotkanie miało się odbyć w lipcu, zaległość wynikała z gry Rakowa w Lidze Konferencji. Goście potrzebowali przynajmniej remisu, by zostać liderem. Plan zrealizowali z nawiązką.

Gospodarze przystępowali do tego spotkania z ostatniej „bezpiecznej” pozycji w tabeli. Gliwiczanie zagrali osłabieni brakiem kontuzjowanych ofensywnych graczy Kamila Wilczka i Damiana Kądziora oraz pauzującego za żółte kartki obrońcy Constantina Reinera. Wicemistrzowie Polski z kolei we wcześniejszych czterech wyjazdowych meczach wygrali tylko raz. W czwartek zabrakło w ich składzie defensorów Milana Rundica i Zorana Arsenica (kartki).

"Iskrzyło" na murawie

Przed pierwszym gwizdkiem trener Piasta Waldemar Fornalik został uhonorowany przez władze klubu z racji rozpoczęcia trzeciej setki spotkań w tej roli.

Pierwsza połowa nie mogła porwać kibiców na stadionie. Niewiele działo się pod obiema bramkami, sporo za to było walki o piłkę w środku boiska. Bliżej objęcia prowadzenia byli zawodnicy trenera Marka Papszuna. Potężne uderzenie Ivi Lopeza z linii pola karnego wybił głową sprzed gliwickiej bramki Ariel Mosór, a potem bramkarz gospodarzy obronił uderzenie Bartosza Nowaka z ostrego kąta.

Gliwiczanie otworzyli drugą część gry od świetnej sytuacji Jorge Felixa, tyle że Hiszpan nie zdołał wygrać pojedynku z golkiperem Rakowa. Chwilę potem w polu karnym gości blisko pokonania Vladana Kovacevica był Grzegorz Tomasiewicz.

Po 20 minutach trener częstochowian wpuścił na boisko Mateusza Wdowiaka i Gustava Berggrena, a jego zespół też zaatakował.

Na murawie kilka razy „zaiskrzyło” między piłkarzami obu zespołów, na trybunach ożywili się kibice. Kolejnej dobrej sytuacji bramkowej dla Piasta nie wykorzystał Michał Chrapek, zablokowany w polu karnym rywali, a po drugiej stronie boiska Frantisek Plach z trudem obronił strzał głową Lopeza.

Petrasek "wyleciał z boiska"

W doliczonym czasie meczu drugą żółtą, a co za tym idzie, czerwoną kartkę obejrzał kapitan częstochowian Tomas Petrasek. Nie przeszkodziło to gościom w odniesieniu zwycięstwa. W 10. doliczonej minucie zwycięskiego gola zdobył w zamieszaniu w polu karnym Piasta Fran Tudor, a po chwili sędzia zakończył mecz.

Piast Gliwice - Raków Częstochowa 0:1 (0:0)
Bramka: 0:1 Fran Tudor (100)
Żółta kartka - Piast Gliwice: Tom Hateley. Raków Częstochowa: Tomas Petrasek, Władysław Koczerhin. Czerwona kartka za drugą żółtą - Raków Częstochowa: Tomas Petrasek (90+4)
Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Widzów: 3 017
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Tomasz Mokwa, Ariel Mosór, Jakub Czerwiński, Alexandros Katranis (87. Jakub Holubek) - Grzegorz Tomasiewicz, Tom Hateley, Michał Chrapek, Patryk Dziczek, Jorge Felix - Rauno Sappinen (79. Alberto Toril)
Raków Częstochowa: Vladan Kovacevic - Bogdan Racovitan (79. Deian Sorescu), Tomas Petrasek, Stratos Svarnas - Fran Tudor, Władysław Koczerhin (64. Gustav Berggren), Giannis Papanikolaou, Patryk Kun - Bartosz Nowak (64. Mateusz Wdowiak), Fabian Piasecki (79. Vladislavs Gutkovskis), Ivi Lopez (90+1. Daniel Szelągowski

Autor: Piotr Girczys

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z geografii. Dla każdego podróżnik 8/10 to norma. Dasz radę zdobyć więcej? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj