Dziennik Gazeta Prawana logo

Imaz trafił z połowy boiska. Pazdan strzelił samobója Romanczukiem [WIDEO]

20 maja 2023, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Jesus Imaz i Karol Knap
Jesus Imaz i Karol Knap/PAP
Jagiellonia zdobyła w sobotę punkt potrzebny do utrzymania się w ekstraklasie, Cracovia nie dała się białostoczanom "przeskoczyć" w tabeli. Jesus Imaz zdobył swoją 55. bramkę dla białostoczan w ekstraklasie i śrubuje klubowy rekord.

Od początku Jagiellonia utrzymywała się przy piłce i długo ją rozgrywała, szukając luk w obronie Cracovii. Prowadzenie objęła jednak w zaskakujących okolicznościach. W 14. min hiszpański stoper Israel Puerto zagrał długie podanie na środek boiska do swego rodaka Jesusa Imaza, który stamtąd zdecydował się na uderzenie i przelobował Lukasa Hrosso. Strzał był piękny, ale gol obciąża konto słowackiego bramkarza "Pasów".

Była to 55. bramka Imaza w barwach Jagiellonii; Hiszpan przed meczem został uhonorowany za pobicie klubowego rekordu bramkowego, który należał do Tomasza Frankowskiego, zdobywcy 53 bramek dla białostockiego klubu.

Hiszpański snajper mógł się wpisać na listę strzelców ponownie w 17. min. Po jego akcji z Bojanem Nasticem lewą stroną boiska, wybita przez obrońców piłka trafiła do Imaza ponownie, a po jego uderzeniu odbiła się od słupka. W odpowiedzi goście mieli pierwszą (i nie ostatnią) sytuację bramkową. Po wybiciu piłki przez Hrosso, przed polem karnym Jagiellonii przejął ją Michał Rakoczy, minął jeszcze Tarasa Romanczuka, ale jego uderzenie z ostrego kąta obronił Zlatan Alomerovic.

W 33. min - po podaniu z prawej strony Tomasa Prikryla - dobrą okazję bramkową miał Nastic, jednak spudłował. Ale po tej akcji aktywniejsi byli już goście i mogli wyrównać. W 35. min idealną okazję zmarnował Mateusz Bochnak. Po dośrodkowaniu z prawej strony, nie pilnowany przez nikogo pomocnik Cracovii miał dużo czasu w polu karnym, uderzył głową z pięciu metrów, ale nie trafił.

W 38. min interwencja Alomerovica okupiona została urazami zarówno serbskiego bramkarza jak i obrońcy Miłosza Matysika. Młodzieżowiec Jagiellonii musiał jeszcze przed przerwą opuścić boisko. Alomerovic z mocno stłuczonym udem grał do końca tej połowy, ale tuż przed przerwą tak niefortunnie wybijał piłkę, że zagrał pod nogi Benjamina Kallmana, ale fiński napastnik z pola karnego przestrzelił.

Po przerwie kibice, w tym ok. 5 tys. dzieci w wieku szkolnym, które przyszły na mecz w ramach akcji "dziecięca Ultra", oglądali zupełnie inne spotkanie. Gospodarze nie byli bowiem w stanie skonstruować ofensywnej akcji, atakowała Cracovia i coraz bardziej spychała białostoczan do głębokiej defensywy.

W 53. min znowu głową uderzał Bochnak, ale zbyt lekko by Sławomir Abramowicz, który zastąpił kontuzjowanego Alomerovica, sobie z tym uderzeniem nie poradził. W 56. min dwa kolejne strzały gości zostały zablokowane, ale dwie minuty później Cracovia wyrównała. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Michał Rakoczy, Michał Pazdan tak niefortunnie wybijał ją głową, że trafił w plecy Tarasa Romanczuka (mecz nr 300 w barwach Jagiellonii), a odbita piłka wpadła do bramki.

Goście nadal atakowali i mogli wyjść na prowadzenie. W 63. min minimalnie głową przestrzelił Virgil Ghita. W 72. min Cracovia miała kolejną znakomitą okazję. Najpierw Patryk Makuch uciekł prawą stroną Pazdanowi, uderzył w długi róg trafiając w słupek, a Rakoczy przestrzelił ze środka pola karnego.

W ostatnim kwadransie Jagiellonia wreszcie zaczęła grać ofensywniej. W 76. min z dystansu uderzył Imaz, jego strzał obronił Hrosso. W 89. min na indywidualną akcję zdecydował się Marc Gual, minął kilku rywali, ale w polu karnym nie znalazł miejsca do oddania celnego strzału. W 90. min meczu Hrosso obronił strzał z bliska Tomasza Kupisza.

Jagiellonia Białystok - Cracovia Kraków 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Jesus Imaz (14), 1:1 Taras Romanczuk (58-samobójcza)
Żółta kartka - Jagiellonia Białystok: Michał Pazdan. Cracovia Kraków: Arttu Hoskonen
Sędzia: Karol Atys (Szczecin)
Widzów: 16 251
Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerovic (46. Sławomir Abramowicz) - Miłosz Matysik (40. Mateusz Skrzypczak), Michał Pazdan (75. Dusan Stojinovic) , Israel Puerto - Tomas Prikryl, Taras Romanczuk, Aurelien Nguiamba (75. Tomasz Kupisz), Michal Sacek, Bojan Nastic (55. Bartłomiej Wdowik) - Jesus Imaz, Marc Gual
Cracovia Kraków: Lukas Hrosso - Cornel Rapa, Jakub Jugas, Virgil Ghita - Arttu Hoskonen, Karol Knap (85. Kacper Jodłowski), Takuto Oshima (79. Jani Atanasov), Mateusz Bochnak, Michał Rakoczy (85. Jewhen Konoplanka) - Patryk Makuch, Benjamin Kallman (88. Jakub Myszor)

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUlubieniec Władimira Putina zostaje w USA. Zarobi miliony dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj