PGE FKS Stal Mielec - Korona Kielce 2:3 (1:2)

Bramki: 0:1 Jewgienij Szykawka (20-głową), 0:2 Martin Remacle (22), 1:2 Krystian Getinger (33-karny), 1:3 Jakub Konstantyn (74), 2:3 Bert Esselink (90+4-głową).

Żółta kartka - PGE FKS Stal Mielec: Marco Ehmann, Piotr Wlazło. Korona Kielce: Marcus Godinho, Martin Remacle, Jacek Podgórski, Mateusz Czyżycki.

Sędzia: Paweł Malec (Łódź). Widzów 6 325.

Reklama

PGE FKS Stal Mielec: Mateusz Kochalski - Marco Ehmann, Mateusz Matras, Bert Esselink - Łukasz Gerstenstein (54. Mateusz Stępień), Michał Trąbka (70. Kai Meriluoto), Piotr Wlazło, Krystian Getinger (81. Krzysztof Wołkowicz) - Maciej Domański (70. Matthew Guillaumier), Ilja Szkurin (81. Łukasz Wolsztyński), Koki Hinokio.

Reklama

Korona Kielce:Xavier Dziekoński - Dominick Zator, Piotr Malarczyk, Miłosz Trojak, Marcus Godinho (75. Bartosz Kwiecień) - Jacek Podgórski, Martin Remacle (81. Dawid Błanik), Yoav Hofmayster (75. Ronaldo Deaconu), Nono, Mateusz Czyżycki (62. Jakub Konstantyn) - Jewgienij Szykawka.

W 20. min. Nono dośrodkował z prawej strony, a celną "główką" popisał się Jewgienij Szykawka. Strzelec gola nie był pierwotne w wyjściowym zestawieniu kieleckiej ekipy. Jednak Adrian Dalmau doznał urazu podczas rozgrzewki.

Reklama

Dwie minuty później Korona cieszyła się z prowadzenia 2:0. Błąd popełnił Łukasz Gerstenstein i Martin Remacle znalazł się w sytuacji sam na sam z Mateuszem Kochalskim. "Górą" w tym pojedynku był gracz Korony.

W 32. min. Piotr Malarczyk zagrał piłkę ręką w polu karnym zespołu z Kielc. Sędzia wskazał na "jedenastkę" a gola zdobył Krystian Getinger.

Jeszcze przed przerwą Stal miała kilka okazji do wyrównania, ale do szatni zespoły schodziły przy wyniku 1:2.

Druga połowa była ciekawa, raz po raz obie strony miały okazje do zdobycia gola.

W 74. min. rezerwowy, Jakub Konstantyn pobiegł z piłką lewą stroną boiska, a będąc w polu karnym celnie uderzył.

W ostatnich minutach Stal miała zdecydowaną przewagę i Bert Esselink zdołał pokonać - strzałem głową - bramkarza Korony. Było to jednak w czwartej minucie doliczonego czasu gry i po chwili sędzia zakończył spotkanie. (PAP)

Autor: Rafał Czerkawski