Goście pierwszy raz do siatki drużyny prowadzonej przez Macieja Kędziorka trafili już w 5. minucie. Jesus Imaz był jednak na spalonym i gol nie został uznany.
Ale co się odwlecze… Dziesięć minut później było 1:0 dla Jagiellonii. Gabriel Kobylak skapitulował po strzale głową Mateusza Skrzypczaka. Golkiper Radomiaka wprawdzie wygarnął piłkę, ale ta przekroczyła już całym obwodem linię bramkową.
Jeszcze przed przerwą ekipa z Podlasia ponownie umieściła piłkę w bramce miejscowych. Jednak i tym razem po interwencji VAR gol nie został zaliczony. Nene trafił do siatki w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale okazało się, że Portugalczyk był na minimalnym spalonym
Ostatecznie wynik spotkania na 2:0 dla Jagiellonii w 73. minucie ustalił Kaan Caliskaner. Kobylak niedokładnie wybił piłkę, Nene głową podał w kierunku Niemca, a ten precyzyjnym strzałem wykorzystał sytuację sam na sam.
Radomiak Radom – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Mateusz Skrzypczak (15-głową), 0:2 Kaan Caliskaner (73)
Żółta kartka - Radomiak Radom: Damian Jakubik, Christos Donis, Luizao, Leonardo Rocha, Luka Vuskovic; Jagiellonia Białystok: Taras Romanczuk, Michal Sacek, Dominik Marczuk
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 8 553
Radomiak Radom: Gabriel Kobylak - Damian Jakubik (83. Jan Grzesik), Raphael Rossi, Luka Vuskovic, Dawid Abramowicz - Lisandro Semedo (71. Leandro), Luizao (71. Jardel Silva), Christos Donis (63. Bruno Jordao), Rafał Wolski, Luis Machado (46. Vagner Dias) - Leonardo Rocha
Jagiellonia Białystok: Zlatan Alomerovic - Michal Sacek (78. Dusan Stojinovic), Mateusz Skrzypczak, Adrian Dieguez, Bartłomiej Wdowik – Taras Romanczuk, Nene (78. Jarosław Kubicki) - Dominik Marczuk (90. Tomasz Kupisz), Jesus Imaz, Kristoffer Hansen (68. Jakub Lewicki) - Afimico Pululu (68. Kaan Caliskaner)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.