Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Poznań dogonił Raków Częstochowa. Mikael Ishak strzelił 18. gola w sezonie

21 kwietnia 2025, 22:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Poznań dogonił Raków Częstochowa. Mikael Ishak strzelił 18. gola w sezonie
Lech Poznań dogonił Raków Częstochowa. Mikael Ishak strzelił 18. gola w sezonie/PAP
Lech Poznań nie zmarnował okazji na dogonienie lidera Ekstraklasy. W 29. kolejce Ekstraklasy prowadzący w tabeli Raków Częstochowa przegrał z Pogonią Szczecin. Wpadkę "Medalików" wykorzystał "Kolejorz". Po golach Mikael Ishak i Afonso Sousy pokonał Cracovię Kraków 2:1 i zrównał się punktami z ekipą spod Jasnej Góry.

Lech znał wyniki najgroźniejszych rywali

Lech w niedzielny wieczór był w komfortowej sytuacji. Znał już wyniki goniącej go Jagiellonii Białystok i wyprzedzającego go Rakowa. Obie drużyny w tej serii gier doznały porażek. Podopiecznym Nielsa Frederiksena nie pozostawało nic innego jak tylko wykorzystać potknięcia rywali.

Pierwsza połowa pod dyktando Lecha

Piłkarze z Poznania od pierwszego gwizdka sędziego Szymona Marciniaka ruszyli do ataku. Przed przerwą ich przewaga nie podlegała dyskusji. Gospodarze byli zdecydowanie lepsi i wykreowali sobie kilka okazji do strzelenia gola, ale tylko jedną z nich potrafili zamienić na bramkę.

W 39. minucie do siatki gości trafił Mikael Ishak. Napastnik Lecha znalazł się na czystej pozycji i precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku umieścił piłkę w siatce "Pasów". Dla Szweda to 18. gol w tym sezonie.

Lech przespał 30 minut po przeriwe

Po zmianie stron obraz gry uległ zmianie. "Kolejorz" do przerwy wyglądał jak TGV, a w drugiej połowie jak stary skład TLK. Piłkarze Cracovii przejęli inicjatywę i konsekwentnie dążyli do wyrównania. Cel udało im się osiągnąć w 70. minucie. Gola na 1:1 strzelił Otar Kakabadze.

Cudowny gol Sousy

Stracona bramka obudziła gospodarzy z letargu. Lech szybko odzyskał prowadzenie. W 76. minucie cudownym uderzeniem z dystansu popisał się Afonso Sousa. Piłka po strzale Portugalczyka wpadła w samo "okienko" bramki gości.

Do ostatniego gwizdka sędziego obie drużyny dążyły do strzelenia kolejnych goli. Cracovia za wszelką cenę próbowała zdobyć w Poznaniu choćby jeden punkt. Natomiast Lech chciał trzecim trafieniem przypieczętować swoje zwycięstwo. Ostatecznie mimo kilku okazji z obu stron więcej bramek przy Bułgarskiej już nie oglądaliśmy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek nie obroni tytułu na Wimbledonie. Popełniła koszmarną ilość błędów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj