Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia wystawiła nerwy kibiców na próbę. Ziółkowski bohaterem ostatniej akcji

21 kwietnia 2025, 19:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Legia wystawiła nerwy kibiców na próbę. Ziółkowski bohaterem ostatniej akcji
Legia wystawiła nerwy kibiców na próbę. Ziółkowski bohaterem ostatniej akcji/PAP
Legia Warszawa miała spore kłopoty żeby pokonać jeden z najsłabszych zespołów Ekstraklasy. Gospodarze zwycięskiego gola strzelili w niemal ostatniej akcji mecz. Do siatki Lechii Gdańsk trafił Jan Ziółkowski i przesądził o wygranej "wojskowych" 2:1.

Legia męczyła się z Lechią

Legii do poniedziałkowego pojedynku z broniącą się przed spadkiem Lechią przystąpiła podbudowana zwycięstwem na Stamford Bridge z Chelsea Londyn. Stołeczni kibice spodziewali się, że ich piłkarze sprawią im świąteczny prezent i w efektowny sposób rozprawią się z dużo niżej notowanym rywalem.

Nerwy fanów z Łazienkowskiej zostały jednak wystawione na próbę. Legioniści dopiero w samej końcówce zdołali zdobyć zwycięską bramkę.

Błąd Kuna, piękny gol Kapica

Goście wyszli na prowadzenie w 30. minucie meczu. Błąd popełnił Patryk Kun, który zbyt lekko zagrał piłkę w szerz boiska. Przejęli ją rywale i wyprowadzili błyskawiczną kontrę. Tuż przed polem karnym faulem przerwał ją Jan Ziółkowski. Do piłki ustawionej osiemnaście metrów przed bramką Kacpra Tobiasza podszedł Rifet Kapic i kapitalnym uderzeniem umieścił ją w siatce.

Legia wyrównała w ostatniej akcji pierwszej połowy

Gdy wydawało się, że piłkarze Lechii na przerwę będą schodzić z jednobramkowym prowadzeniem, to do remisu doprowadził Luquinhas. Ilja Szkurin trafił w poprzeczkę. Futbolówka odbiła się od poprzeczki i spadła pod nogi Brazylijczyka, który z bliska wpakował ją do bramki przyjezdnych.

Szkurin podał piłkę w ręce bramkarza

Tuż po przerwie Legia miała doskonałą okazję na strzelenie gola. W polu karnym faulowany był Szkurin. Sędzia Patryk Gryckiewicz po interwencji VAR podyktował "jedenastkę" dla gospodarzy. Piłkę "na" wapnie ustawił sam poszkodowany, ale jego strzał z łatwością obronił Szymon Weirauch.

Ziółkowski bohaterem Legii

Sporo się działo w samej końcówce spotkania. Najpierw w 89. minucie swoją szansę zmarnował Tomas Bobcek. Napastnik Lechii znalazł się w sytuacji sam na sam z golkiperem Legii. Ten pojedynek wygrał Tobiasz.

To zemściło się na ekipie z Trójmiasta w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ziółkowski uderzeniem głową ustalił wynik spotkania na 2:1 dla Legii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z wiedzy ogólnej. Wykształcenie wpłynie na wynik. Mniej niż 20/30 oznacza braki w edukacji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj