Lopez wykorzystał błąd bramkarza Jagiellonii
Pojedynek pod Jasną Górą zapowiadał się bardzo ciekawie. Pierwsza drużyna tabeli grała z trzecią i obie potrzebowały kompletu punktów, by na finiszu rozgrywek nie zostały wyprzedzone przez rywali.
Pierwsi do siatki trafili gospodarze. W 28. minucie wynik spotkania otworzył Ivi Lopez. Błąd popełnił bramkarz Jagiellonii, a Hiszpan sprytnie go wykorzystał.
Sędzia skrzywdził Raków i pomógł Jagiellonii?
Goście wyrównali w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Sędzia Paweł Raczkowski po analizie VAR podyktował rzut karny, który na gola zamienił Afimico Pululu.
Od 56. minuty Raków musiał sobie radzić grając w osłabieniu. Drugą żółta, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany został Fran Tudor.
Jagiellonia przewagę liczebną wykorzystała w 83. minucie. Swoją druga bramkę w tym meczu zdobył Pululu. Napastnik ekipy z Podlasia ponownie okazał się bezbłędnym egzekutorem "jedenastki", która znów została podyktowana po wideo analizie.
Po ostatnim gwizdku sędziego miejscowi kibice pod adresem arbitrów skandowali "złodzieje". Ich zdaniem decyzje o przyznanie Jagiellonii dwóch rzutów karnych i wykluczeniu Tudora z gry były mocno kontrowersyjne.
Lech może strącić Raków z pozycji lidera
Po porażce Raków zachował pierwsze miejsce w tabeli, ale straci je, jeśli w niedzielę tracący do niego dwa punkty Lech wygra z Legią. Jagiellonia natomiast powiększyła do sześciu "oczek" przewagę nad zajmującą czwarte miejsce Pogonią Szczecin.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.