Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepiej żeby mistrzem Polski został Lech Poznań niż Raków Częstochowa

6 maja 2025, 20:50
W najbliższy weekend rozegrane zostaną dwa ligowe szlagiery. Jeśli Lech Poznań przegra w Warszawie z Legią, a Raków Częstochowa pokona u siebie Jagiellonię Białystok, to "Kolejorz" praktycznie straci szanse na mistrzostwo Polski. Zdaniem Szymona Janczyka (Weszło) i Maksymiliana Dyśko (Sportowy Poznań) jednak lepiej żeby to właśnie klub z Wielkopolski zdobył tytuł. Dlaczego? Tego dowiesz się po obejrzeniu "Dziennika Sportowego".

Jagiellonia nie położy się przed Rakowem

Prowadzący w tabeli Raków na trzy kolejki przed końcem sezonu ma dwa punkty przewagi nad Lechem. Podopieczni Marka Papszuna w sobotę zmierzą się z Jagiellonią Białystok. Goście na pewno tanio skóry nie sprzedadzą. Ekipa z Podlasia ma o co grać. Po piętach depcze jej Pogoń Szczecin. Jeśli to "Portowcy" na finiszu rozgrywek Ekstraklasy wyprzedzą rywala i zajmą trzecie miejsce na podium, to wciąż aktualnego mistrza Polski zabraknie w europejskich pucharach.

Legia wykolei Lecha?

Równie wysoką - jak nie większą - stawkę będzie miał mecz, który dzień później rozegrany zostanie przy Łazienkowskiej. Legia teoretycznie nadal ma szanse na brązowy medal. W dodatku chce się zrewanżować odwiecznemu przeciwnikowi za upokarzającą porażkę z rundy jesiennej. Wykolejenie poznańskiej lokomotywy na ostatniej prostej choć trochę osłodziłoby też stołecznym kibicom gorzki fakt, że po raz czwarty z rzędu tytuł powędruje do innego miasta niż Warszawa.

Presja ciąży na Lechu

Legia pokonując w finale Pucharu Polski Pogoń zapewniła już sobie grę w europejskich rozgrywkach. Dlatego wydaje się, że większa presja będzie ciążyć na lechitach. Zwłaszcza, jeśli Raków pokona Jagiellonię. Wiemy, że strona mentalna nie jest atutem drużyny z Poznania, która w przeszłości już kilka razy grzebała swoje szanse na trofea w decydujących momentach sezonu.

Kto faworytem meczu Legia - Lech?

Faworyta pojedynku ciężko wskazać. Nie da się jednak ukryć, że Lech przyjeżdża do Warszawy akurat kiedy Legia jest w najlepszej dyspozycji w trwającym sezonie. Jakiego Lecha zobaczymy przy Łazienkowskiej? Tego, który jak walec przejechał się po Puszczy Niepołomice pokonując ją aż 8:1, czy tego z pojedynku z Radomiakiem Radom, gdy stracił niemal pewne zwycięstwo w drugiej połowie.

Legia - Lech to nie będzie partia szachów

Goście Piotra Nowaka i Michała Ignasiewicza nie mają wątpliwości. Zdaniem Szymona Janczyka (Weszło) i Maksymiliana Dyśko (Sportowy Poznań) w sobotę w Warszawie nie zobaczymy piłkarskich szachów. Obaj rozmówcy "Dziennika Sportowego" są przekonani, że w meczu Legia - Lech będzie się działo!

Jeśli chcesz wiedzieć, jakie są auty i słabości obu drużyn, czy Niels Frederiksen powinien być nadal trenerem Lecha, nawet jeśli "Kolejorz" nie zdobędzie tytułu i dlaczego lepiej jakby to zespół z Poznania sięgnął po mistrzostwo Polaki, a nie Raków, to obejrzyj najnowszy odcinek "Dziennika Sportowego".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj