Dziennik Gazeta Prawana logo

Wrze w Ekstraklasie. Czy Raków oferował piłkarzom GKS pieniądze za pokonanie Lecha?

20 maja 2025, 21:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wrze w Ekstraklasie. Czy Raków oferował piłkarzom GKS pieniądze za pokonanie Lecha?
Wrze w Ekstraklasie. Czy Raków oferował piłkarzom GKS pieniądze za pokonanie Lecha?/PAP
W Ekstraklasie aż huczy. Media nieoficjalnie donoszą, że przedstawiciele Rakowa Częstochowa rzekomo mieli zaproponować piłkarzom GKS Katowice pieniądze za pokonanie Lecha Poznań. Przypomnijmy, że "premie motywacyjne" są zakazane i za takie praktyki grożą surowe kary.

Lech czy Raków? O tytule zdecyduje ostania kolejka

Lech i Raków to jedyne zespoły, które liczą się w walce o mistrzostwo Polski. Losy tytułu rozstrzygną się w ostatniej ligowej kolejce, która rozegrana zostanie w najbliższą niedzielę. Prowadzący w tabeli "Kolejorz" ma punkt przewagi nad "Medalikami".

W minionej kolejce najpierw na boisko wyszli piłkarze spod Jasnej Góry. Podopieczni Marka Papszuna zremisowali na wyjeździe z Koroną Kielce. Dzień później podziałem punktów zakończył się też pojedynek Lecha z GKS.

Raków oferował pieniądze piłkarzom GKS?

Po zakończeniu meczu w Katowicach miejscowi piłkarze podobno przyznali się lechitom, że przedstawiciele klubu z Częstochowy oferowali im pieniądze za ich pokonanie. Krótko po naszym niedzielnym spotkaniu zaczęły krążyć niepokojące sygnały odnośnie potencjalnego złamania przepisów mówiących o wpływaniu na wynik meczu. Nie chcę wierzyć, że taka sytuacja mogłaby mieć miejsce, bezsprzecznie wypaczałaby ona sens sportowej rywalizacji. Nie mieści mi się w głowie, że ktoś mógłby się posunąć do takich nieczystych zagrań, które są zabronione i mogą spotkać się z surową karą. - przyznał trener Lecha Niels Frederiksen.

Lech w lepszej sytuacji od Rakowa

Gdyby Lech przegrał w Katowicach, to w lepszej sytuacji byłby Raków. Jeśli piłkarze z Częstochowy w ostatniej kolejce pokonaliby Widzew Łódź zapewnili sobie mistrzowski tytuł bez względu na wynik pojedynku Lecha z Piastem Gliwice. Przy równej ilości punktów decyduje bilans bezpośrednich pojedynków, a ten przemawia na korzyść Rakowa.

"Premie motywacyjne" w piłce nożnej nie są niczym nowym, ale nie są zgodne z przepisami PZPN. Takie praktyki są zakazane i grożą za nie surowe konsekwencje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt rozkręca się na rynku transferowym. Bernardo Silva piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj