Dziennik.pl logo

Lech Poznań przypieczętował awans do Ligi Europy

48 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lech Poznań przypieczętował awans do Ligi Europy
Lech Poznań przypieczętował awans do Ligi Europy/PAP/EPA
Piłkarze Lecha zremisowali na wyjeździe ze szwajcarskim FC Thun 2:2 (1:2) w rewanżowym meczu 4. rundy eliminacyjnej Ligi Europy i awansowali do fazy ligowej tych rozgrywek. Pierwsze spotkanie w Poznaniu wygrali 7:0.

Zmiany w składzie rywali Lecha

Po zwycięstwie przed tygodniem 7:0, mistrz Polski dopełnił formalności w Szwajcarii. Podopieczni Nielsa Frederiksena w Thun nie przypominali jednak zespołu, który w dwóch ostatnich meczach w eliminacjach Ligi Europy strzelił 12 bramek.

Szwajcarzy do spotkania z Poznaniakami przystąpili w zupełnie zmienionym zestawieniu – trener Gian-Luca Privitelli w wyjściowym składzie zostawił tylko dwóch zawodników – Marco Burkiego oraz Nassima Zoukita. Z kolei szkoleniowiec "Kolejorza" Niels Frederiksen zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami postawił na niemal najmocniejszą "11".

Gumny otworzył wynik meczu

Piłkarze Lecha spokojnie rozgrywali akcje, choć sztuczna nawierzchnia nie zawsze była ich sprzymierzeńcem. Gospodarze w pierwszym fragmencie spotkania tylko raz zagrozili bramce gości, lecz strzał Louis Passavanta zza pola karnego nie mógł sprawić zbyt wielu kłopotów Mateuszowi Lisowi.

"Kolejorz" w 17. minucie objął prowadzenie. Luis Palma dostrzegł niepilnowanego Roberta Gumnego, który perfekcyjnie przyjął piłkę po dośrodkowaniu Honduranina. Prawy obrońca Lecha przymierzył niczym napastnik, a rezerwowy bramkarz FC Thun był bezradny. W kolejnej akcji Gumny znów miał sporo swobody, ale główkował nad poprzeczką.

Wydawało się, że lechici mają mecz pod kontrolą, ale po stracie piłki w środku pola gospodarze szybko wyrównali. Po akcji Furkana Dursuna, poznańscy defensorzy nie przecięli jego podania i Simon Lengen z bliska pokonał Mateusza Lisa.

Lech włączył "tryb ekonomiczny"

Goście szybko mogli ponownie objąć prowadzenie. Yannick Agnero, mimo asysty dwóch rywali, zdołał idealnie w tempo zagrać do Allahyara Sayyadmanesha, który w doskonałej sytuacji uderzył wysoko nad poprzeczką.

Potem Lech włączył "tryb ekonomiczny", długo rozgrywał akcje, ale w bardzo wolnym tempie. Niezłym uderzeniem popisał się Patrik Walemark, który już po 26 minutach zastąpił na boisku Daniela Hakansa. Uderzenie szwedzkiego pomocnika złapał Tim Spycher.

Poznaniacy jednak niefrasobliwie grali w obronie i zapłacili za to stratą drugiego gola – Dursun po składnej akcji drużyny i pewnie przymierzył z ok. 10 metrów.

Szósty gol Walemarka w europejskich pucharach

Po zmianie stron mistrzowie Polski przez długie momenty zawodzili. Nawet kontrataki wyprowadzali w zwolnionym tempie, a gospodarze wydawali się być usatysfakcjonowani prowadzeniem 2:1. Dobrą okazję na wyrównanie miał Palma, ale jego techniczny strzał poszybował nad spojeniem bramki.

W 68. min lechici wyrównali po indywidualnej akcji Walemarka, który zaliczył już szóste trafienie w europejskich pucharach. W końcówce oba zespoły chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, ale ostatecznie pojedynek zakończył się sprawiedliwym remisem.

W piątek poznański zespół pozna rywali w fazie ligowej LE.

  • FC Thun - Lech Poznań 2:2 (2:1)
  • Bramki: 0:1 Robert Gumny (17), 1:1 Simon Lengen (22), 2:1 Furkan Dursun (43), 2:2 Patrik Walemark (68)
  • Żółte kartki – FC Thun: Nico Maier, Louis Passavant; Lech Poznań: Gustav Berggren, Patrik Walemark, Mateusz Skrzypczak
  • FC Thun: Tim Spycher - Lucien Dahler, Louis Passavant, Marco Burki, Tom Strannegard (46. Fabio Fehr) – Nico Maier (56. Adam Ilic), Fabio Saiz (46. Justin Roth), Nassim Zoukit, Dorian Derbaci – Simon Lengen (73. Nils Reichmuth), Furkan Dursun (61. Riccardo Braschi)
  • Lech Poznań: Mateusz Lis - Robert Gumny, Wojciech Mońka (80. Terry Yegbe), Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul – Allahyar Sayyadmanesh (67. Pablo Rodriguez), Antoni Kozubal (46. Radosław Murawski), Luis Palma, Gustav Berggren, Daniel Hakans (26. Parik Walemark) - Yannick Agnero (80. Filip Jagiełło)
  • Sędzia: Umut Meler (Turcja)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolscy koszykarze rozbili Izrael. Biało-czerwoni o krok od awansu do mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj