Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Europy: Drużyna Krychowiaka lepsza od Liverpool. Trofeum po raz trzeci z rzędu dla Sevilli. WIDEO

18 maja 2016, 22:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kevin Gameiro
Kevin Gameiro/PAP/EPA
Piłkarze Sevilli pokonali Liverpool 3:1 w finale Ligi Europy w Bazylei i sięgnęli po to trofeum po raz trzeci z rzędu. Cały mecz w barwach hiszpańskiego zespołu rozegrał Grzegorz Krychowiak.

Triumfując po raz trzeci z rzędu i piąty w historii w LE hiszpański klub jest rekordzistą pod tym względem.

Po dosyć niemrawym początku, w pierwszej połowie nieco bardziej zarysowała się przewaga Liverpoolu. Potwierdzeniem tego był gol w 35. minucie Daniela Sturridge'a, który wykorzystał podanie Philippe Coutinho i efektownym strzałem zewnętrzną częścią stopy trafił do bramki rywali. Angielski zespół nabrał pewności siebie i wydawało się, że kolejne bramki dla "The Reds" są kwestią czasu.

Jednak po przerwie role diametralnie się odwróciły. Piłkarze Sevilli od razu ruszyli do ataku i błyskawicznie przyniosło to efekt. Mariano, który popełnił błąd przy stracie bramki, popisał się niesamowitą szarżą prawą stroną boiska, wbiegł w pole karne rywali i wyłożył piłkę Kevinovi Gameiro. Ten tylko wysunął nogę i z kilku metrów trafił do bramki.

Chwilę później Gameiro miał okazję na drugą bramkę, ale tym razem został powstrzymany. W 60. minucie Francuz zmarnował jeszcze lepszą okazję, bo znalazł się sam przed Simonem Mignoletem, który instynktownie interweniował. Piłkarze angielskiego zespołu byli wyraźnie zaskoczeni takim początkiem drugiej części spotkania. Jednak do końca meczu nie potrafili się otrząsnąć.

W 64. minucie podopieczni Unaia Emery'ego wyszli na prowadzenie. Akcję Vitolo wykończył precyzyjnym strzałem z linii pola karnego Coke. Niespełna sześć minut później strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu, po tym jak piłka trafiła do niego przypadkowo po odbiciu od jednego z piłkarzy "The Reds". Ci z kolei mieli ogromne pretensje, reklamując pozycję spaloną Coke. Szwedzki sędzia Jonas Eriksson po konsultacji ze swoim asystentem ostatecznie uznał bramkę.

Kontrowersje były również w pierwszej połowie, kiedy piłkarze angielskiego zespołu dwukrotnie domagali się rzutu karnego za zagranie ręką. W jednej z tych sytuacji negatywnym bohaterem mógł być Krychowiak, ale arbiter nie dopatrzył się nieprzepisowego zagrania.

Tym samym po raz drugi w historii triumfator Ligi Europy zapewnił sobie prawo gry w następnym sezonie w Lidze Mistrzów.

>>>Liverpool - Sevilla 1:3 (1:0). Zobacz gole
Bramki: dla Liverpoolu - Daniel Sturridge (35); dla Sevilli - Kevin Gameiro (46), Coke (64, 70).
Sędzia: Jonas Eriksson (Szwecja).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj