Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia musi się wstydzić nie tylko za piłkarzy. Awantury kibiców w Leicester

26 listopada 2021, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kibice Legii na stadionie w Leicester
<p>Kibice Legii na stadionie w Leicester</p>/PAP/EPA
Brytyjska prasa opisując wygraną Leicester City z Legią Warszawa 3:1 w Lidze Europy podkreśla przede wszystkim, że piłkarze Brendana Rodgersa zapewnili sobie grę w europejskich pucharach na wiosnę. O Legii, która nadal przegrywa mecz za meczem pisze głównie w kontekście zamieszek na trybunach w drugiej połowie spotkania.

- pisze "The Times", zaznaczając, że policja najwyraźniej spodziewała się kłopotów, bo była dobrze przygotowana.

Jeśli chodzi o sam mecz, gazeta podkreśla, że Leicester przed wyjazdem do Napoli jest na pierwszym miejscu w grupie, a kibice angielskiego klubu "będą podróżować z większą nadzieją po tym zwycięstwie, które zostało osiągnięte dzięki doskonałej pierwszej połowie i przypieczętowane po przerwie dojrzałym zarządzaniem grą, zabijając wszelkie nadzieje, jakie mogli mieć mistrzowie Polski". "The Times" wyróżnia zwłaszcza Jamesa Maddisona, który strzelił drugą bramkę i asystował przy trzeciej.

O dobrej grze Maddisona i możliwym przełamaniu Leicester pisze też "Daily Telegraph". - wskazuje.

Również "Daily Telegraph" dużo miejsca poświęca zamieszkom na trybunach. - relacjonuje gazeta.

- ocenia z kolei "Daily Mail".

- pisze "The Guardian".

Gazeta przypomina, że to już drugie takie zdarzenie na angielskich stadionach w ostatnich tygodniach po głośniej awanturze wywołanej przez kibiców reprezentacji Węgier.

Przed ostatnią kolejką Ligi Europy w grupie C prowadzi Leicester City z 8 punktami, dalej są Spartak Moskwa i Napoli - po 7 pkt, a Legia jest na czwartym miejscu z 6 punktami. Wszystkie zespoły jeszcze mają szanse na awans.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla pokolenia PRL. 10/10 dla najlepszych. 70 proc. potknie się już na starcie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj