Dziennik Gazeta Prawana logo

Klops Nawrockiego, katastrofalny karny Pekharta i Legia ma puchary z głowy [WIDEO]

9 grudnia 2021, 20:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Legii Warszawa Mattias Johansson (P) i Quincy Promes (L) ze Spartaka Moskwa podczas meczu grupy C piłkarskiej Ligi Europy
<p>Zawodnik Legii Warszawa Mattias Johansson (P) i Quincy Promes (L) ze Spartaka Moskwa podczas meczu grupy C piłkarskiej Ligi Europy</p>/PAP
Legia Warszawa przegrała u siebie ze Spartakiem Moskwa 0:1 (0:1) w 6. kolejce fazy grupowej piłkarskiej Ligi Europy. Ten wynik oznacza, że mistrz Polski zajął ostatnie miejsce w tabeli grupy C i odpadł z dalszych rozgrywek.

Miłe złego początki - tak najkrócej można podsumować tegoroczną przygodę Legii w Lidze Europy. Stołeczny zespół zaczął rywalizację w niej od dwóch zwycięstw; w Moskwie ze Spartakiem i u siebie z Leicester City po 1:0. Później jednak przyszły cztery porażki i pożegnanie z europejskimi pucharami.

Przed ostatnią kolejką mistrz Polski wciąż miał wszystko we własnych rękach. Zwycięstwo we wtorek dałoby Legii drugie miejsce w grupie i grę w barażu o 1/8 finału LE. Podopieczni trenera Marka Gołębiewskiego mecz zaczęli jednak kiepsko.

W 17. minucie koszmarny błąd popełnił Maik Nawrocki. 20-letni obrońca zdecydowanie z słabo podawał do kolegi piłkę. Przejął ją Zielimchan Bakajew i bez większego trudu pokonał Artura Boruca. Blisko 42-letni bramkarz później nie raz ratował swój zespół przed utratą kolejnych goli.

W drugiej połowie poziom się wyrównał. Legia próbowała zdobyć bramkę, ale w kluczowych momentach brakowało umiejętności lub nieco szczęścia. W 85. minucie po strzale głową Tomasa Pekharta piłka trafiła w poprzeczkę.

W doliczonym przez sędziego czasie gry czeski napastnik miał jeszcze lepszą okazję do wyrównania. Po długiej analizie wideo słoweński arbiter Matej Jug dopatrzył się faulu na Pekharcie i podyktował rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany. Uderzył jednak słabo i Aleksander Selichow obronił.

To drugi rzut karny obroniony przez Selichowa w tej edycji LE. W 4. kolejce w jedenastu metrów nie zdołał go pokonać Jamie Vardy z Leicester.

Remis nic w sytuacji Legii by nie zmienił, poza premią finansową od UEFA. Kosztowny byłby jednak dla Spartaka. Moskiewski zespół spadłby na trzecie miejsce w tabeli i zamiast grać w 1/8 finału LE czekałby go baraż o 1/8 Ligi Konferencji.

Ostatecznie Spartak zajął pierwsze miejsce, a na drugim uplasowało się Napoli Piotra Zielińskiego. Również we wtorek włoska ekipa pokonała u siebie Leicester 3:2.

Legia Warszawa - Spartak Moskwa 0:1 (0:1)
Bramka: Zielimchan Bakajew (17)
Sędzia: Matej Jug (Słowenia)
Legia: Artur Boruc – Matthias Johansson, Mateusz Wieteska, Maik Nawrocki, Yuri Ribeiro – Bartosz Slisz (65. Ihor Charatin), Andre Martins (72. Szymon Włodarczyk), Lirim Kastrati (90. Kacper Skwierczyński), Josue (65. Rafael Lopes), Luquinhas – Mahir Emreli (72. Tomas Pekhart)
Spartak: Aleksander Selikow – Maximiliano Caufriez, Samuel Gigot, Gieorgij Dżikija, Ayrton Lucas – Roman Zobnin (76. Jorrit Hendrix), Nail Umiarow, Victor Moses, Michaił Igniatow (77. Gieorgij Miełkadzie), Quincy Promes – Zielimchan Bakajew (88. Aleksandr Łomowickij)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj