Dziennik.pl logo

Eintracht wygrał wojnę nerwów. W finale Ligi Europy zdecydowały rzuty karne

18 maja 2022, 23:59
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Kristijan Jakic i Fashion Sakala
<p>Kristijan Jakic i Fashion Sakala</p>/PAP/EPA
Eintracht Frankfurt triumfował w piłkarskiej Lidze Europy. W finale rozegranym w Sewilli pokonał w serii rzutów karnych szkocki Rangers FC 5-4. Po 90 minutach regulaminowego czasu gry i dogrywce było 1:1.

W konkursie "jedenastek" jako jedyny pomylił się walijski zawodnik zespołu z Glasgow Aaron Ramsey. Jego strzał obronił bramkarz Eintrachtu Kevin Trapp.

To drugie europejskiej trofeum klubu z Frankfurtu po triumfie w Pucharze UEFA w 1980 roku. Niemiecki zespół jesienią zadebiutuje w Lidze Mistrzów.

Skład tegorocznego finału był dość zaskakujący, ale oba kluby w drodze do niego wyeliminowały klasowych rywali. Niemiecki zespół - m.in. Barcelonę, a szkocki okazał się lepszy np. od Borussii Dortmund i RB Lipsk.

Spotkanie od początku było wyrównane. Na polu karnym ekipy z Glasgow groźnie zrobiło się w 12. minucie, ale Allan McGregor zdołał obronić strzał reprezentanta Szwajcarii Djibrila Sowa. Od tego momentu przez kilka minut przedstawiciel Bundesligi dominował, ale jeszcze tylko raz piłkarze Eintrachtu zatrudnili 40-letniego bramkarza Rangersów, jednak Ansgar Knauff też nie potrafił go pokonać.

Później aktywny był serbski skrzydłowy niemieckiego zespołu Filip Kostic, ale pod szkocką bramką już nic groźnego w pierwszej połowie się nie wydarzyło. Z kolei po drugiej stronie boiska Kevina Trappa przeegzaminował strzałem głową John Lundstram.

Stawka meczu wydawała się nieco usztywniać piłkarzy obu drużyn, które wcześniej prezentowały ofensywny i efektowny futbol.

Początek drugiej połowy to przewaga Eintrachtu. W 52. minucie kolumbijski napastnik tej drużyny Rafael Borre przewrócił się w polu karnym w starciu z Connorem Goldsonem, ale arbiter Slavko Vincic nie dopatrzył się przewinienia angielskiego obrońcy. Sytuację przeanalizowali jeszcze sędziowie VAR, którzy podtrzymali decyzję głównego.

W 57. minucie wicemistrz Szkocji objął prowadzenie. Przed własnym polem karnym pogubili się Sow i Tuta, napastnik Rangers Jor Aribo znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Eintrachtu i pokonał go płaskim strzałem.

Piłkarze trenera Giovanniego van Bronckhorsta byli bliżej triumfu przez 12 minut, zanim dogranie Kostica z lewej strony boiska na wyrównującego gola zamienił kolumbijski napastnik Eintrachtu Rafael Borre, który z bliska nie dał szans McGregorowi. To trafienie oznaczało, poza remisem, że zespół z Frankfurtu zdobył bramkę w każdym z 13 występów w LE w sezonie. To drugi taki przypadek - po Chelsea Londyn w edycji 2018/19 w historii rozgrywek w obecnym formacie, który obowiązuje od 2009 roku.

Do końca regulaminowego czasu gry warunki dyktowała ekipa niemiecka, ale defensywa rywali po raz drugi nie pozwoliła się zaskoczyć.

W dogrywce obi drużyny nie forsowały tempa, raczej skupiały się na uważnej postawie w defensywie, by uniknąć błędów, które mogły przynieść opłakane skutki. Taki mógł się przydarzyć Calvinowi Basseyowi w 95. minucie, ale nigeryjski obrońca zespołu z Glasgow zdołał naprawić pomyłkę i zablokował strzał Borre. W 118. minucie mocno z dystansu uderzył Ryan Kent, ale Trapp nie dał się zaskoczyć.

Rozstrzygnięcie nastąpiło w konkursie rzutów karnych - jako jedyny pomylił się w czwartej kolejce Aaron Ramsey. Strzał walijskiego pomocnika obronił Trapp. 31-letni pomocnik, niegdyś uchodzący za wielki talent, pojawił się na boisku tuż przed końcem dogrywki, zapewne z myślą właśnie o konkursie "jedenastek". Do szkockiej drużyny został zimą wypożyczony z Juventusu Turyn.

Chwilę później Borre piątym celnym strzałem zawodników 11. drużyny zakończonego w sobotę sezonu Bundesligi.

Oba zespoły triumfowały już wcześniej europejskich rozgrywkach, ale przed wielu laty. Eintracht w 1980 roku zdobył Puchar UEFA, który został zastąpiony właśnie przez Ligę Europy, a Rangersi w 1972 roku zwyciężyli w rywalizacji o nieistniejący już Puchar Zdobywców Pucharów.

Dzięki środowemu triumfowi ekipa z Frankfurtu jesienią zadebiutuje w Lidze Mistrzów, w której Niemcy będą mieć pięciu przedstawicieli.

Eintracht Frankfurt - Rangers FC 1:1 po dogr. (1:1, 0:0); karne: 5-4
Bramki: dla Eintrachtu - Rafael Borre (69); dla Rangers FC - Joe Aribo (57)
Sędzia: Slavko Vincic (Słowenia)
Widzów: 43 tys
Eintracht Frankfurt: Kevin Trapp - Tuta (59. Makoto Hasebe), Almamy Toure, Evan N'Dicka (100. Christopher Lenz) - Djibril Sow (106. Ajdin Hrustic), Sebastian Rode (90. Kristijan Jakic) - Ansgar Knauff, Filip Kostic - Jesper Lindstroem (72. Jens Petter Hauge), Daichi Kamada - Rafael Borre
Glasgow Rangers: Allan McGregor - James Tavernier, Connor Goldson, Calvin Bassey, Borna Barisic (117. Kemar Roofe) - Ryan Jack (74. Steven Jack), John Lundstram - Scott Wright (74. Fashion Sakala, 117. Aaron Ramsey), Glen Kamara (91. Scott Arfield), Ryan Kent - Joe Aribo (101. James Sands)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGKS Katowice odrobił straty i awansował do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj