Legia już raz pokonała Aktobe
Legia, jako zdobywca Pucharu Polski, będzie rywalizować o prawo gry w Lidze Europy, środkowych pod względem znaczenia i prestiżu rozgrywkach klubowych pod egidą UEFA. Wcześniej europejska centrala dokonała podziału na podgrupy i Legia - jako jeden z rozstawionych zespołów - mogła trafić też AEK Larnaka z Cypru, węgierski Paksi FC bądź Lewskiego Sofia. Nie da się ukryć, że m.in. ze względów logistycznych trafiła najgorzej jak mogła.
Warszawski zespół rywalizował już z FK Aktobe w Lidze Europy w sezonie 2014/15 i po dwóch wygranych - 1:0 i 2:0 - awansowała do fazy grupowej. Trzy lata później natomiast został wyeliminowany z tych rozgrywkach w kwalifikacjach przez FK Astana.
Legia musi pokonać cztery rundy
Ekipa z Aktobe zajmuje obecnie trzecie miejsce w ekstraklasie Kazachstanu, która rywalizuje systemem wiosna - jesień. W poprzednim sezonie wywalczyła krajowy puchar. Tylko wyeliminowanie czterech kolejnych rywali pozwoli legionistom zakwalifikować się do fazy ligowej Ligi Europy. W przypadku potknięcia się na jakiejś przeszkodzie, drużyna trenera Edwarda Iordanescu "spadnie" do Ligi Konferencji.
Lech, Raków i Jagiellonia czekają na rywali
W środę, w kolejnym losowaniu pucharowym, przeciwników poznają pozostały trzy polskie ekipy - Lech Poznań w eliminacjach Ligi Mistrzów oraz Raków Częstochowa i Jagiellonia Białystok w eliminacjach Ligi Konferencji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.