Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech potrzebował dogrywki, żeby wyeliminować elektryków i dostarczycieli jedzenia

11 sierpnia 2022, 23:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarz Lecha Poznań Mikael Ishak cieszy się z gola podczas rewanżowego meczu 3. rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji z Vikingurem Reykjavik
<p>Piłkarz Lecha Poznań Mikael Ishak cieszy się z gola podczas rewanżowego meczu 3. rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji z Vikingurem Reykjavik</p>/PAP
Piłkarze Lecha awansowali do czwartej, ostatniej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. W rewanżowym meczu trzeciej rundy pokonali po dogrywce Vikingur Reykjavik 4:1 (2:1, 2:0). Pierwsze spotkanie mistrz Islandii wygrał na swoim stadionie 1:0.

Lech awansował i to jedyna dobra wiadomość. Cieniem na tym "sukcesie" kładzie się fakt, że "Kolejorz" potrzebował dogrywki, żeby wyeliminować rywala, którego większa część zawodników grę w piłkę musi łączyć z pracą w innym zawodzie. W składzie islandzkiego zespołu są elektrycy, prawnicy czy też dostarczyciele jedzenia.

Kolejnym rywalem mistrza Polski będzie luksemburski F91 Dudelange. Pierwsze spotkanie rozegrane zostanie w Poznaniu 18 sierpnia, rewanż odbędzie się tydzień później w Luksemburgu.

Lech Poznań – Vikingur Reykjavik 4:1 (2:1, 2:0)
Bramki: 1:0 Mikael Ishak (32), 2:0 Kristoffer Velde (44), 2:1 Danijel Djuric (90+5), 3:1 Filip Marchwiński (96), 4:1 Afonso Sousa (119)
Żółte kartki – Lech Poznań: Radosław Murawski, Joel Pereira, Michał Skóraś, Filip Marchwiński, Alan Czerwiński. Vikingur Reykjavik: Pablo Punyed, Julis Magnusson, David Orm Atlason
Czerwona kartka - Vikingur Reykjavik: Julis Magnusson (za dwie żółte w 111 minucie)
Sędziował: Julian Weinberger (Austria)
Widzów: 12 555
W 118. minucie Afonso Sousa nie wykorzystał rzutu karnego; Ingvar Jonsson obronił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSędzia skrzywdziła Ekwador. Kompromitujący błąd Tori Penso na mundialu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj