Wynik spotkania mógłby być jeszcze wyższy, gdyby piłkarze obu drużyn tego wieczoru wykazali się lepszą skutecznością. Już w drugiej minucie spotkania bliski szczęścia był Chwicza Kwaracchelia. Gruzin trafił w słupek.
Do przerwy tylko 1:0
Później swoje szanse mieli m.in Raphinha i dwukrotnie Ferran Torres. We wszystkich tych sytuacjach fantastycznymi interwencjami popisywali się Matwiej Safonow i Joan Garcia.
Na pierwszego gola kibice musieli czekać do 38. minuty. Po fatalnym podaniu Lamina Yamala i stracie piłki na własnej połowie piłkę w siatce Barcelony umieścił Desire Doue.
Końcówka należała do Paris-Saint Germain
Barcelona do remisu doprowadziła w 55. minucie. Autorem bramki na 1:1 był Xavi Espart. 19-letni obrońca mistrzów Hiszpanii wyszedł sam na sam z bramkarzem i uderzeniem z bliska nie dał mu szans.
Gospodarze prowadzenie odzyskali w 72. minucie za sprawą Lucasa Hernandeza. Reprezentant Francji po stałym fragmencie gry zdobył bramkę głową.
Siedem minut później znów był remis. Yamal zrehabilitował się za błąd z pierwszej połowy i po kapitalnej akcji i efektownym strzale wyrównał stan pojedynku. Taki rezultat jednak utrzymał się zaledwie trzy minuty. Na gola Yamala odpowiedział Vitinha i PSG prowadziło 3:2.
Ostatecznie Paryżanie wygrali 4:2. W 86. minucie końcowy wynik ustalił Fabian Ruiz.
- Program 3. kolejki piłkarskiej Ligi Mistrzów
- 20 października, wtorek
- Fenerbahce Stambuł - Slavia Praga 2:2
- Slavia Praga - Borussia Dortmund 1:2
- Paris Saint-Germain - Barcelona 4:2
- Liverpool - Villarreal 4:3
- Manchester City - AEK Ateny 5:1
- AS Roma - Slovan Bratysława 4:0
- FC Porto - PSV Eindhoven 0:1
- Napoli - Bodoe/Glimt 4:3
- VfB Stuttgart - Atletico Madryt 1:1
- 21 października, środa
- Lille - Galatasaray Stambuł (18.45)
- Como - Manchester United (18.45)
- Bayern Monachium - Arsenal Londyn (21.00)
- Real Madryt - RB Lipsk (21.00)
- Inter Mediolan - Szachtar Donieck (21.00)
- Sporting Lizbona - LASK Linz (21.00)
- Aston Villa - Viking Stavanger (21.00)
- Club Brugge - Lens (21.00)
- Betis Sewilla - Feyenoord Rotterdam (21.00)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
