Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Mistrzów: Hit w Monachium. Barcelona gra w Paryżu

2 kwietnia 2013, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Arjen Robben
Arjen Robben/Newspix
Dzisiaj rozegrane zostaną pierwsze mecze ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów. Hitem tego szczebla rozgrywek jest stracie Bayernu Monachium z Juventusem Turyn - drużyn, które zdominowały swoje ligi.

Bawarczycy przystąpią do meczu uskrzydleni imponującym zwycięstwem w Bundeslidze. W ostatnim spotkaniu z HSV zdobyli aż 9 bramek. Ale Juventus to zespół na zupełnie innym poziomie. Trener Jupp Heynckes doskonale zdaje sobie z tego sprawę. Jego zdaniem będzie to szalenie intensywny mecz, agresywny, bardzo szybki i znajdzie się w nim wszystko to, co powinno mieć spotkanie na szczycie.

Niemiecka prasa bardzo ostrożnie podchodzi do wskazywania faworyta. Komentatorzy podkreślają, że Juventus po latach problemów, przeżywa odrodzenie i może walczyć o najważniejsze europejskie trofea. 

Wieczorem okaże się czy wystarczy to na Bayern, który w tym sezonie zdominował niemiecką ligę.

W drugim dzisiejszym spotkaniu Paris Saint Germain podejmie Barcelonę. Według fachowców faworytem są Katalończycy, ale stołeczna ekipa nigdy nie była tak silna. 

Nie ma teraźniejszości bez przeszłości, tym bardziej jeśli była ona w radosnych barwach. Stąd w wypowiedziach, w których wszyscy chylą głowę przed najlepszą ekipą wszechczasów przewijają się wspomnienia o zwycięstwie PSG nad Barceloną w 1995 roku, kiedy to paryżanie wyeliminowali Katalończyków w ćwierćfinale. Żądny rewanżu na drużynie, w której nie zagrzał miejsca, jest młodzian pozbawiony uśmiechu" jak o Zlatanie Ibrahimowiczu mówią nad Sekwaną, podkreślając, że Szwedowi jest tu bardzo dobrze. Thiago Silva nie może się doczekać pojedynków z Messim, a wszyscy są zdania , że finezyjna znajomość futbolu przez trenera Ancelottiego zrównoważy siłę Barcy, którą stanowi między innymi to, iż jej piłkarze znają się od żłobka. Dla grających w Ligue 1 PSG nie ma szans. Ich trenerzy uważają odwrotnie podobnie jak szefowie francuskich klubów. Gorączka rośnie: niemal milion osób zgłosiło chęć kupna biletów na ten mecz, który elektryzuje nie tylko Francję.

Obydwa mecze zaczynają się o 20.45.

Jutro grają Real Madryt z Galatasaray Stambuł i Malaga z Borussią Dortmund.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj