Robert Lewandowski w finale Ligi Mistrzów gola nie strzelił. Napastnik Borussii Dortmund miał kilka okazji, by wpisać się na listę strzelców, ale wszystkie zmarnował. Niestety w meczu z Bayernem dał się poznać z gorszej strony.
Polski piłkarz po jednym ze starć z Jeromem Boatengiem zdeptał obrońcę Bayernu. "Lewy" z premedytacją stanął korkami na stawie skokowym rywala. Arbiter nie wychwycił tego zagrania snajpera Borussii i nie został on za to usunięty z boiska.
Jednak telewizyjne powtórki są bezlitosne dla naszego zawodnika. Ewidentnie na nich widać, że Lewandowski rozmyślnie przespacerował się po nodze Boatenga.
Choć Polak w trakcie gry nie zobaczył za to zagranie czerwonej kartki, to spać spokojnie nie może. UEFA może go ukarać na podstawie zapisu wideo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|