30-letni skrzydłowy, który do drużyny "Królewskich" przeniósł się właśnie z Chelsea w 2019 roku, rozegrał w środowym rewanżu w Londynie niemal całe spotkanie, a w ubiegłym tygodniu w stolicy Hiszpanii (1:1) wszedł na plac gry w 66. minucie. Wcześniej grał niewiele, ponieważ zmagał się z kontuzją.

Reklama

Nie pomógł także zespołowi ani w pierwszym, ani w drugim spotkaniu z Chelsea, po których Real został wyeliminowany i stracił szansę na zdobycie 14. w historii Pucharu Europy.

Kibicom - i nie tylko - nie spodobało się, że Belg zdawał się nie przejmować tym niepowodzeniem. Po ostatnim gwizdku sędziego w środę kamery sfilmowały, jak w dobrym nastroju żartował z Zoumą i Mendym.

"Hazard, rozczarowanie totalne, jest w oku cyklonu. Belg nie odegrał żadnej roli w swoim drugim sezonie w Madrycie, pomimo pełnego wsparcia trenera Zinedine'a Zidane'a. A jego nastawienie mu nie pomaga..." - napisano na stronie internetowej hiszpańskiego dziennika "Marca".

Zachowanie Hazarda zbulwersowało m.in. byłego piłkarza Realu Javiera Balboę, który zamieścił na Twitterze zdjęcie śmiejącego się Belga i napisał: "Niech mi to ktoś wyjaśni, bo ja tego nie rozumiem".

"Madrycka publiczność zawsze wierzyła w Hazarda, ale po meczu na Stamford Bridge jego reputacja legła w gruzach. Obrazki, na których śmieje się z piłkarzami rywali tuż po zakończeniu spotkania, wywołują u kibiców ból. Przede wszystkim dlatego, że Belg nie daje na murawie żadnych znaków życia. Grał bez błysku, a jeśli tworzył jakieś zagrożenie, to tylko dla swojej ekipy w tym kluczowym spotkaniu dla Realu" - podsumowała "Marca".

Jak wrażliwi mogą być kibice "Królewskich" na takie gesty, pokazała też ich reakcja na zachowanie innego zawodnika Realu - Brazylijczyka Marcelo. 32-letni obrońca oraz jego żona "polubili" zdjęcie zamieszczone przez Isabele da Silvę - małżonkę piłkarza Chelsea Thiago Silvy - wyrażające radość z awansu londyńczyków do finału.

"Jesteśmy w finale. Dzięki bogu. Stambule, nadchodzimy" - napisała da Silva.

Marcelo i Thiago Silva to przyjaciele od wielu lat, ale dla fanów Realu to nie było żadne wytłumaczenie i w komentarzach nie szczędzono temu pierwszemu cierpkich słów.

W finale 29 maja w Stambule Chelsea zmierzy się z Manchesterem City.