Dziennik Gazeta Prawana logo

Oczy bolały od patrzenia na grę Legii. Cudowny gol i kuriozalna kontuzja Kapustki [WIDEO]

21 lipca 2021, 23:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz drużyny Legia Warszawa Luquinhas (L) i Henrik Ojamaa (P) z zespołu FC Flora Tallinn podczas pierwszego meczu 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, na Stadionie Miejskim im. Marszałka J. Piłsudskiego
<p>Piłkarz drużyny Legia Warszawa Luquinhas (L) i Henrik Ojamaa (P) z zespołu FC Flora Tallinn podczas pierwszego meczu 2. rundy eliminacji Ligi Mistrzów, na Stadionie Miejskim im. Marszałka J. Piłsudskiego</p>/PAP
Legia wygrała u siebie z Florą Tallinn 2:1 (1:0) w pierwszym meczu 2. rundy kwalifikacji piłkarskiej Ligi Mistrzów. Rewanż rozegrany zostanie 27 lipca w Estonii. Aby awansować do fazy grupowej, warszawski zespół musi wyeliminować tego i dwóch kolejnych rywali.

Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy objęli prowadzenie w trzeciej minucie. Wówczas Bartosz Kapustka przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, wbiegł praktycznie nieatakowany w pole karne i lekkim, ale precyzyjnym strzałem lewą nogą pokonał bramkarza.

Pomocnik gospodarzy w ekspresyjnym geście radości podskoczył wysoko i wylądował na murawie "z przytupem", jednak tak nieszczęśliwie, że nabawił się urazu. Próbował jeszcze kontynuować grę, ale ostatecznie w siódmej minucie został zmieniony przez Bartosza Slisza.

Gospodarze chcieli pójść za ciosem i wyglądali na pewniejszych siebie niż rywale. Nie przekładało się to wprawdzie na okazje bramkowe, ale zupełnie nie dopuszczali mistrza Estonii pod swoje pole karne.

To zmieniło się między 27. a 29. minutą, kiedy dwa proste błędy obrońców Legii praktycznie otworzyły Florze drogę do bramki. Dwukrotnie akcję próbował wykończyć były piłkarz Cracovii Sergei Zenjov, ale za pierwszym razem dobrze interweniował bramkarz Artur Boruc, a za drugim strzał Estończyka był niecelny.

W 31. goście już bez "pomocy" defensywy mistrza Polski przedostali się pod bramkę Boruca, na którą sprzed linii pola karnego uderzył Henrik Ojamaa, niegdyś zawodnik Legii, Miedzi Legnica i Widzewa Łódź. Polski bramkarz był jednak dobrze ustawiony i bez kłopotów złapał piłkę.

Goście uzyskiwali coraz większą kontrolę nad meczem, a efektem tego był gol wyrównujący w 53. minucie. Ojamaa jednym zwodem zmylił wówczas niemal całą linię defensywy gospodarzy, dograł na środek pola karnego, a tam lekkim uderzeniem piłkę do siatki skierował Rauno Sappinen.

10 minut później akcja przeniosła się na dłużej pod bramkę Flory, gdzie gospodarze dochodzili kilkukrotnie do pozycji strzeleckich po serii dośrodkowań z gry oraz z rzutów rożnych. Najbliższy pokonania bramkarzy gości był Artur Jędrzejczyk, jednak refleksem popisał się Matvei Igonen, który wybił uderzoną z niewielkiej odległości piłkę poza boisko. Pozostałe próby były niecelne lub blokowane.

W 75. kolejne dośrodkowanie z rzutu rożnego znów przyniosło zagrożenie pod bramką gości. Po uderzeniu głową Mateusza Wieteski Igonen był bezradny, ale sprzed linii bramkowej piłkę wybił Zenjov.

Stały fragment gry w końcu pozwolił Legii rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego w pierwszej doliczonej minucie drugiej połowy zbyt lekko piłkę wybił jeden z obrońców Flory, a mocnym strzałem z ok. 10 metrów Igonena pokonał Portugalczyk Rafael Lopes.

Podopieczni trenera Czesława Michniewicza pojadą w przyszłym tygodniu do Tallinna w nieco korzystniejszej sytuacji. Wobec zniesienia przed tym sezonem reguły o większej wadze bramek wyjazdowych każda porażka warszawian jedną bramką oznaczać będzie dogrywkę.

Następnym rywalem Legii w europejskich pucharach będzie albo Dinamo Zagrzeb, albo Omonia Nikozja. Jeśli mistrz Polski wyeliminuje Florę, w 3. rundzie eliminacji Champions League zagra ze zwycięzcą tej pary, natomiast jeśli przegra dwumecz z Estończykami, zmierzy się ze słabszym z tej dwójki w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy. We wtorek Dinamo pokonało u siebie Omonię 2:0.

Legia Warszawa - Flora Tallinn 2:1 (1:0)
Bramki: dla Legii - Bartosz Kapustka (3), Rafael Lopes (90+1); dla Flory - Rauno Sappinen (53)
Żółte kartka: Flora - Marco Lukka, Sergei Zenjov
Sędzia: Witalij Mieszkow (Rosja)
Legia Warszawa: Artur Boruc - Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia (60. Rafael Lopes) - Josip Juranovic, Bartosz Kapustka (7. Bartosz Slisz), Luquinhas, Andre Martins, Filip Mladenovic - Mahir Emreli (56. Josue), Tomas Pekhart
Flora Tallinn: Matvei Igonen - Michael Lilander, Henrik Puerg, Maerten Kuusk, Marco Lukka (74. Ken Kallaste) - Sergei Zenjov, Konstantin Vassiljev, Markus Soomets (80. Markus Poom), Martin Miller, Henrik Ojamaa - Rauno Sappinen (80. Sten Reinkort)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj