Dziennik.pl logo

Liga Mistrzów. Chelsea wbiła Szczęsnemu cztery gole [WYNIKI i TABELE]

23 listopada 2021, 23:11
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wojciech Szczęsny
<p>Wojciech Szczęsny</p>/PAP/EPA
Chelsea Londyn dołączyła we wtorek do grona drużyn, które są już pewne występu w 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Zwycięzcy poprzedniej edycji w 5. kolejce fazy grupowej pokonali u siebie 4:0 Juventus Turyn z Wojciechem Szczęsnym w składzie.

Chelsea z nawiązką zrewanżowała się "Starej Damie" za wrześniową porażką w Turynie 0:1. Na Stamford Bridge prowadzenie gospodarzom w 25. minucie dał Trevoh Chalobah.

Dwa kolejce ciosy "The Blues" wyprowadzili w 56. i 58. minucie. Wówczas na listę strzelców wpisali się Reece James i Callum Hudson-Odoi. Wynik w doliczonym przez sędziego czasie gry ustalił Timo Werner.

Mimo wpuszczenia czterech goli Szczęsny był pozytywnie wyróżniającym się zawodnikiem Juventusu. Gdyby nie jego interwencje rozmiary porażki byłyby jeszcze większe.

W tabeli Chelsea i Juventus mają po 12 punktów, ale prowadzą londyńczycy dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań.

W drugim meczu grupy H Zenit Sankt Petersburg zremisował na wyjeździe z Malmoe FF 1:1 i to rosyjska drużyna wystąpią w fazie pucharowej Ligi Europy.

We wtorek piąte zwycięstwo w piątym meczu obecnej edycji odniósł Bayern Monachium, a z dziewiątego gola cieszył się Robert Lewandowski. Tym razem Bawarczycy pokonali na wyjeździe Dynamo Kijów 2:1.

Bayern już wcześniej zapewnił sobie awans do 1/8 finału, ale nie zwalnia tempa. W rozgrywanym w zimowej, śnieżnej aurze spotkaniu w Kijowie prowadzenie objął w 14. minucie. Wówczas efektowną przewrotką popisał się Lewandowski.

Polski napastnik łącznie w historii występów w LM ma już 82 trafienia, zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji strzelców od początku tych rozgrywek, czyli od sezonu 1992/93.

Na 2:0 Bayern podwyższył tuż przed przerwą za sprawą Kingsleya Comana.

W drugiej połowie inicjatywę przejęło Dynamo, ale gospodarzy stać było tylko na jedną bramkę. W 70. minucie pierwszego w tej edycji LM gola dla kijowskiej drużyny zdobył Denys Harmasz.

Dynamo było blisko wyrównania, jednak albo świetnie bronił Manuel Neuer, albo gospodarze strzelali minimalnie niecelnie.

W pokonanym zespole do 74. minuty grał Tomasz Kędziora.

W drugim spotkaniu grupy E Barcelona bezbramkowo zremisowała u siebie z Benficą Lizbona. Za dwa tygodnie "Duma Katalonii" zmierzy się na wyjeździe z Bayernem i jeśli chce awansować bez oglądania się na mecz Benfiki z Dynamem, to musi wygrać. Każdy inny wynik przy zwycięstwie lizbończyków wyeliminują z rywalizacji.

We wtorek w fazie pucharowej zameldował się też Manchester United z grupy F. "Czerwone Diabły" pod wodzą tymczasowego trenera Michaela Carricka niespodziewanie wygrały na wyjeździe z Villarreal 2:0.

Od pierwszego gwizdka przewagę mieli gospodarze, a przed utratą gola "ManU" ratował bramkarz David de Gea. W 79. minucie piłkarze Villarreal popełnili jednak błąd, który wykorzystał Cristiano Ronaldo. W 90. minucie wynik ustalił Jadon Sancho, dla którego była to pierwsza bramka w barwach Manchesteru.

Sprawę awansu skomplikowała sobie natomiast Atalanta Bergamo. Włoska ekipa grała na wyjeździe z Young Boys Berno i w przypadku zwycięstwa wskoczyłaby na drugie miejsce w tabeli. Pasjonujące spotkanie zakończyło się jednak remisem 3:3.

Niezwykle ciekawa sytuacja jest w grupie G, w której szanse na pierwsze miejsce ma nawet ostatni VfL Wolfsburg, który zgromadził pięć punktów. "Wilki" uległy na wyjeździe Sevilli 0:2. Andaluzyjczycy z sześcioma punktami są na trzecim miejscu.

Na pierwsze wskoczyło Lille (8 pkt). Mistrz Francji wygrał 1:0 z RB Salzburg (7 pkt).

W ostatniej kolejce Lille zagra w Wolfsburgu, a Sevilla w Salzburgu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraGKS Katowice odrobił straty i awansował do 3. rundy kwalifikacji Ligi Konferencji »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj