Dziennik Gazeta Prawana logo

"Mission impossible" Liverpoolu w Lidze Mistrzów. Napoli musi postawić kropkę nad "i"

13 marca 2023, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mohamed Salah
Mohamed Salah/PAP/EPA
Mające w kadrze trzech polskich piłkarzy Napoli będzie chciało w środę przypieczętować awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Wówczas podejmie Eintracht Frankfurt, który pokonało na wyjeździe 2:0. Liverpool spróbuje odrobić trzybramkową stratę na stadionie Realu Madryt.

Napoli uczestniczy w 1/8 finału LM po raz czwarty w historii i jeszcze nigdy nie zdołało awansować do kolejnej rundy. Tym razem tylko niezrozumiały kryzys powstrzymałby ekipę, której piłkarzami są Piotr Zieliński, Bartosz Bereszyński i Hubert Idasiak.

Tylko raz w historii Champions League zdarzyło się, że zespół, który przegrał u siebie różnicą dwóch bramek, odrobił stratę w rewanżu. Dokonał tego cztery lata temu Manchester United w dwumeczu z Paris Saint-Germain (0:2 i 3:1). Eintrachtowi będzie o to trudno, tym bardziej że w jego składzie zabraknie zawieszonego za czerwoną kartkę najlepszego strzelca - Francuza Randala Kolo Muaniego.

Trzeba zachować spokój. Naszym największym problemem byłoby stwierdzenie, że jest już po wszystkim - przestrzegł trener Luciano Spalletti.

W jeszcze większych niż Eintracht tarapatach jest Liverpool, który w pierwszym meczu z Realem Madryt prowadził 2:0, ale ostatecznie przegrał 2:5.

Angielski zespół pokazał już, że potrafi odrabiać trzybramkową stratę w Champions League. W sezonie 2018/19 w pierwszym meczu półfinałowym "The Reds" przegrali na Camp Nou z Barceloną 0:3, ale w rewanżu u siebie pokonali ją 4:0. Później sięgnęli po trofeum, wygrywając w finale z Tottenhamem Hotspur.

W niedzielę 5 marca podopieczni Niemca Juergena Kloppa udowodnili też, że potrafią strzelać wiele goli - w ligowym starciu z Manchesterem United zwyciężyli 7:0. Jednak kiedy wśród kibiców Liverpoolu zapanowała euforia i pojawiła się nadzieja na sensacyjne rozstrzygnięcie starcia z Realem, "The Reds" zaliczyli w sobotę wpadkę z wówczas ostatnią w tabeli Premier League ekipą AFC Bournemouth - przegrali 0:1.

Ten mecz był w zasadzie przeciwieństwem tego, co chcieliśmy zrobić. Wpadki nie definiują naszego sezonu, ale nie ulega wątpliwości, że było ich zbyt wiele. Dużo się z nich nauczyliśmy. Teraz trzeba odpowiednio się zregenerować, bo w środę czeka nas wielki mecz - mówił po tej porażce Klopp.

Real to jeden z najbardziej niewygodnych rywali Liverpoolu w ostatnich latach. "Królewscy" ograli ten angielski klub w finałach Ligi Mistrzów w 2018 i 2022, a w 2021 wyeliminował go w ćwierćfinale. Nie przegrali z tym rywalem żadnego z siedmiu ostatnich meczów.

Niestety, to jeszcze nie koniec. Absolutnie - podkreślił trener madrytczyków Carlo Ancelotti.

Trudne zadanie czeka też ekipę RB Lipsk. Wprawdzie w pierwszym spotkaniu zremisowała u siebie z Manchesterem City 1:1, ale statystyki przed rewanżem w Anglii nie wróżą jej dobrze. "The Citizens" są niepokonani w Champions League przed własną publicznością od września 2018 roku (1:2 z Olympique Lyon). Od tego czasu w 23 spotkaniach odnieśli 21 zwycięstw - w tym właśnie nad RB Lipsk 6:3 w 2021 roku.

Ostatnią parę tworzą FC Porto i Inter Mediolan. Włoski zespół zwyciężył u siebie 1:0, ale rywale udowodnili, że potrafią odrobić taką stratę w potyczkach z klubami z Italii: w sezonie 2018/19 pierwszy mecz przegrali 1:2, a w rewanżu wygrali 3:1 z Romą.

Sędzią spotkania w Portugalii będzie Szymon Marciniak. Na liniach pomagać mu będą Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz, arbitrem technicznym będzie Paweł Raczkowski, a rolę VAR pełnić będą Tomasz Kwiatkowski i asystent Bartosz Frankowski.

Mecze w Neapolu i Madrycie rozegrane zostaną w środę, a te w Porto i Manchesterze - we wtorek. Wszystkie zaplanowano na godzinę 21.

W ćwierćfinałach na zwycięzców tych par czekają już: Bayern Monachium, Benfica Lizbona, AC Milan i Chelsea Londyn. Losowanie par 1/4 i 1/2 finału zaplanowano na piątek, a finał rozegrany zostanie 10 czerwca w Stambule.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz dla pokolenia PRL. 10/10 dla najlepszych. 70 proc. potknie się już na starcie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj