Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęsny raz wyciągnął piłkę z siatki. Lewandowski zdjęty z boiska. Barcelona w ćwierćfinale Ligi Mistrzów

11 marca 2025, 21:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wojciech Szczęsny puścił jedną bramkę w meczu z Benficą Lizbona. Barcelona w ćwierćfinale Ligi Mistrzów
Wojciech Szczęsny puścił jedną bramkę w meczu z Benficą Lizbona. Barcelona w ćwierćfinale Ligi Mistrzów/PAP/EPA
Wojciech Szczęsny nie zachował czystego konta w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Jego Barcelona wygrała na własnym stadionie z Benficą Lizbona 3:1 i przypieczętowała awans do ćwierćfinału. Robert Lewandowski tym razem mecz zakończył bez gola. Najlepszy strzelec Katalończyków boisko opuścił w 70. minucie spotkania.

Barcelona ze Szczęsnym w bramce nadal jest niepokonana

Jednobramkową zaliczkę z Lizbony Barcelona zawdzięczała przede wszystkim Szczęsnemu, który raz po raz popisywał się udanymi interwencjami. Jego drużyna przez ponad godzinę grała w dziesiątkę, gdy czerwoną kartką ukarany został Pau Cubarsi. Tym razem polski bramkarz nie miał dużo pracy, a o spokojny awans zadbali jego koledzy z ofensywy. Szczęsny po raz 15. wystąpił w barwach "Dumy Katalonii" i zespół z nim w składzie nie przegrał jeszcze meczu.

Raphinha i Yamal przypieczętowali awans Barcelony

Gospodarze objęli prowadzenie już w 11. minucie, gdy podanie Lamine'a Yamala z bliska wykończył Raphinha. Chwilę później Benfice udało się zaskoczyć rywali. Po rzucie rożnym niepilnowany Nicolas Otamendi z bliska pokonał Szczęsnego.

Był to jeden z zaledwie dwóch celnych strzałów Benfiki w całym meczu. Później na boisku dominowała Barcelona. Prowadzenie odzyskała w 27. minucie po pięknym strzale Yamala tuż zza pola karnego. Na 3:1 jeszcze przed przerwą podwyższył Raphinha.

Szczęsny w drugiej połowie się nudził, Lewandowski w całym meczu miał tylko jedną okazję

Druga połowa była znacznie mniej ciekawa. Barcelona z upływem czasu grała coraz spokojniej, a Benfica nie potrafiła zagrozić bramce Szczęsnego. Lewandowski został zmieniony w 70. minucie. 36-latek miał jedną niezłą okazję w pierwszej połowie, ale jego strzał obronił Anatolij Trubin.

Ćwierćfinałowego rywala Barcelona pozna w środę. Wówczas Lille podejmie Borussię Dortmund. Pierwszy mecz w Niemczech zakończył się remisem 1:1. Finał odbędzie się 31 maja w Monachium.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy ogólnej. 12/12 tylko dla orłów. Na 10 pytanie odpowiedź znają nieliczni »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj