Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski nie miał sentymentów dla byłego pracodawcy. Dwa gole Polaka w Lidze Mistrzów

9 kwietnia 2025, 22:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lewandowski nie miał sentymentów. Strzelił dwa gole Borussii w Lidze Mistrzów
Lewandowski nie miał sentymentów. Strzelił dwa gole Borussii w Lidze Mistrzów/PAP/EPA
Robert Lewandowski grał w Borussii Dortmund przez cztery lata. W jej barwach zaistniał w światowym futbolu. W środowy wieczór Polak nie miał jednak sentymentów dla byłego pracodawcy. Strzelił dwa gole, a jego Barcelona w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów rozgromiła na własnym boisku niemiecki zespół aż 4:0.

Lewandowski katem Borussii

Lewandowski w Borussii grał w latach 2010-14. W barwach Bayernu Monachium drużynie z Dortmundu strzelił aż 27 goli. W koszulce Barcelony do środy ta sztuka mu się nie udała, ale to już nieaktualne. Lider klasyfikacji strzelców hiszpańskiej LaLiga tym razem dwukrotnie pokonał bramkarza BVB.

Lewandowski pierwszy raz na listę strzelców w pojedynku z Borussią wpisał się tuż po przerwie. Polak z najbliższej odległości głową umieścił piłkę w siatce gości.

66. minucie Lewandowski skompletował dublet. Tym razem kapitan reprezentacji Polski pokonał bramkarza rywali płaskim uderzeniem.

Lewandowski goni Messiego

Łącznie Lewandowski ma już 105 goli w Lidze Mistrzów. Więcej trafień w historii tych rozgrywek zaliczyli tylko Portugalczyk Cristiano Ronaldo - 140 i Argentyńczyk Lionel Messi - 129, ale obaj występują obecnie w klubach poza Europą.

Barcelona ze Szczęsnym w bramce nadal niepokonana

Autorami pozostałych dwóch goli dla Barcelony w środowym spotkaniu byli Raphinha i Lamine Yamal. Brazylijczyk w 25. minucie otworzył wynik meczu.

Hiszpan natomiast w 77. minucie dokończył dzieło zniszczenia. 4:0 to nokaut. Rewanż wydaje się formalnością.

Cały mecz w bramce Barcelony rozegrał Wojciech Szczęsny. Były reprezentant Polski przedłużył swoją wspaniała serię. Z nim w podstawowym składzie Katalończycy jeszcze nie przegrali meczu.

Książę William kibicował Aston Villi w Paryżu

W drugim środowym meczu Paris Saint-Germain pokonało Aston Villę 3:1. Zdecydowanym faworytem byli mistrzowie Francji, ale niespodziewanie pierwsi gola strzelili goście. W 35. minucie ładną akcję wykończył Morgan Rogers. Po golu 22-latka swojej radości nie krył będący na trybunach Parc des Princes Książę William.

Doue i Kwaracchelia przesądzili o wygranej PSG

Na odpowiedź paryżan nie trzeba było długo czekać. Piłkarze z Birmingham na prowadzeniu utrzymali się tylko przez cztery minuty. Do remisu kapitalnym uderzeniem doprowadził Désiré Doué. O takich gola zwykło się mówić "stadiony świata".

Drugą bramkę dla PSG zdobył Chwicza Kwaracchelia. Reprezentant Gruzji tuż po przerwie popisał się kapitalnym rajdem, który zakończył atomowym strzałem pod poprzeczkę.

W samej końcówce wynik spotkania na 3:1 ustalił Nuno Mendes.

Kiwior zatrzymał Real, epizod Zalewskiego

We wtorek Arsenal Londyn z Jakubem Kiwiorem w podstawowym składzie rozgromił na własnym boisku Real Madryt 3:0. Natomiast Inter Mediolan wygrał w Monachium z miejscowym Bayernem 2:1. W ekipie gości tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego na murawie pojawił się Nicola Zalewski. Piotr Zieliński nie zagrał z powodu kontuzji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj