Townsend w Tajlandii odrywa kupony od dawnej sławy
Townsend w swoim piłkarskim CV może pochwalić się grą dla Tottenhamu, Newcastle, Crystal Palace. Jednak najlepsze czasy swojej kariery ma już dawno za sobą. Aktualnie kupony od dawnej sławy odrywa reprezentując barwy PT Prachuap FC.
Były piłkarz reprezentacji Anglii nie będzie dobrze wspominał ostatniego ligowego meczu. Na rozgrzewce przed pojedynkiem z Pattani FC uczestniczył w zdarzeniu, które mogło zakończyć jego sportową karierę. Cudem nie odniósł poważniejszych obrażeń.
Piłkarz z wypadku wyszedł bez szwanku
Townsend na murawie został rozjechany przez walec do trawy. Sytuacja wyglądała dramatycznie. Na szczęście skończyło się na strachu. Anglikowi nic poważnego się nie stało. W końcówce meczu 35-letni piłkarz pojawił się na boisku i pokazał, że z kuriozalnego wypadku wyszedł bez szwanku.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
